Test TAGA Harmony DC-100 (DC Blocker). Warto spróbować. Może zaskoczyć

0
TAGA bloker zajawa

Nasza ocena

Wpływ na brzmienie8.5
Stosunek jakość/cena8.8
DC Blocker może w różnym stopniu wpływać na brzmienie. Wiele zależy od jakości sieci energetycznej w okolicy naszego domu, jakie zakłócenia do niej docierają i jaki sprzęt do blokera podłączymy. Urządzenie może zmniejszy brumienie transformatorów, co przekłada się na większy komfort odsłuchu. Poprawia się czystość prezentacji, między dźwiękami pojawiło się wyraźniejsze "czarne tło", co dało w efekcie większą bezpośredniość brzmienia, lepsze wyodrębnienie poszczególnych dźwięków z aranżacji. Na pewno warto wypróbować.
8.7

Zacznijmy od tego, że różnice u mnie były stosunkowo niewielkie. Mniejsze, niż na przykład wymiana kabli zasilających czy interkonektów. Nie znaczy, że nie było ich w ogóle, ale skala zmiana wymagała albo skupienie i uwagi, albo wyraźniejsze były na przykład wieczorem, kiedy jest mniejszy szum tła, lub podczas głośnego słuchania. To nie był efekt wow, rewolucyjna przemiana.

Poza tym różnie małe pudełeczko TAGI Harmony wpływało na brzmienie różnych urządzeń audio. Od razu powiem, że największy wpływ miało w przypadku podłączenia do niego preampu gramofonowego. U znajomego, u którego czasem słychać leciutkie brumienie, mimo podłączenia uziemienia, efekt był największy. Po wpięciu DC-Blockera wszystko niemal zupełnie ucichło.

Kolejnym problemem było też zdefiniowanie tych zmian, bo różniły się one odrobinę od rodzaju podłączonego sprzętu. Najmniej, i to mnie zaskoczyło, słychać było wpływ na mój odtwarzacz CD i odtwarzacz sieciowy. Było odrobinę czyściej, odrobinę klarowniej, i to wszystko. Natomiast wyraźniej dało się odczuć wpływ TAGI na oba wzmacniacze, które podłączałem: mojego Pliniusa SA-100 mk. III i nową, odsłuchiwaną lampową integrę Jadis.

Na pewno TAGA Harmony DC-100 nie zmienia niczego w tonalności, i to jest bardzo dobra informacja. Kable zasilające czy niektóre listwy działają czasem jak malutkie equalizery, a to przycinając czy podkreślając wysokie tony, a to pompując troszeczkę bas, zmiękczając go czy utwardzając. W tym przypadku takie rzeczy się nie dzieją, co zwiększa uniwersalność urządzenia.

Zacznijmy od tego, jak TAGA sprawdziła się z moją końcówką mocy Pliniusa. Dwa transformatory umieszczone w tym niemłodym już wzmacniaczu potrafią czasami cicho brumić, słychać to po zbliżeniu się do wzmacniacza. Czasem bardziej, czasem mniej. Dodam też, że korzystam z paneli fotowoltaicznych. I ciekawe, po użyciu Blockera transformatory ucichły. No, może czasem trzeba było przyłożyć ucho do obudowy, żeby coś usłyszeć… A to implikuje dalsze rzeczy. Podobnie zresztą, jak w przypadku preampu gramofonowego.

TAGA Harmony DC-100 - test. Solidne gniazda (fot. wstereo.pl)

TAGA Harmony DC-100 – test. Solidne gniazda (fot. wstereo.pl)

Jest ciszej, a więc i muzykę słuchać na tle tej ciszy wyraźniej i dokładniej. Poszczególne dźwięki stały się trochę czytelniejsze, po prostu łatwiej było wyłapać w przekazie muzycznym drobne artefakty, zwane w audiofilskim slangu dźwiękowym planktonem. Podobnie jest z fakturą instrumentów.

Przykładem może być początek znakomitej płyty “Ars moriendi” wspaniałego polskiego tria Bastarda. Muzyka dwóch klarnetów i wiolonczeli jest świetnie nagrana. I z urządzeniem TAGA Harmony DC-100 naprawdę lepiej, wyraźniej słychać pracę klapek klarnetów, wdechy muzyków, pracę smyczka czy chrapliwość niektórych dźwięków.

Test zasilacza Lucarto Audio ULPS

Na niektórych nagraniach było też wrażenie nieco lepszej rozdzielczości. Piszę “wrażenie”, bo to był taki wzrost rozdzielczości nie wprost. Po prostu poszczególne dźwięki mają jakby więcej samodzielności, łatwiej je było wyodrębnić z całej aranżacji, były wyraźniej podawana na tle całości.

Wyraźnie słychać to było na przepięknej płycie “Song of the Beasts” znakomitej Ensemble Dragma pod wodzą naszej znakomitej pieśniarki Agnieszki Budzińskiej-Bennett. Poszczególne dźwięki stają się wyraźne i bardziej namacalne, wyraziste. Wzrasta także dokładność i takie bardziej dobitne pokazywanie faktury dźwięku, głosów czy smyczka. Między dźwiękami jest lepsze tło, cisza, a to sprawia, że muzyka staję się bardziej wciągająca i przykuwająca uwagę.

TAGA DC Blocker 3

To absolutnie głuche tło i cisza jeszcze bardzie rzuciły mi się w uszy, kiedy wpinałem DC Blocker TAGA Harmony DC-100 do zintegrowanego wzmacniacza lampowego Jadis Aria. Było to wrażenie nawet silniejsze, niż przy końcówce mocy Pliniusa. Być może chodziło tu o to, że to wzmacniacz lampowy, ale trudno mi się na ten temat wypowiadać – nie jestem specjalistą od technicznych zawiłości budowy wzmacniaczy.

Pozostałe aspekty wpływu Tagi były bardzo podobne, jak w przypadku wzmacniacza tranzystorowego. A więc rosła wyrazistość i bezpośredniość brzmienia, dźwięki stawały się czytelniej, lepiej wyodrębnione z miksu, łatwiej za nimi słuchaczom podążać. Ale jednocześnie nie spadała płynność i koherentność brzmienia, czym wzmacniacz Jadisa czarował. Ani trochę nie spadała więc muzykalność prezentacji, spójności.

Podsumowanie

TAGA Harmony DC-100 jest niewielka, nie rzuca się w oczy i naprawdę niewiele kosztuje. Ta ostatnia informacja jest o tyle istotna, że nie ryzykujemy wiele, jeśli chcemy ją wypróbować. Bo DC Blocker od polskiego producenta może w różnym stopniu wpływać na brzmienie. Wiele zależy od tego, jakiej jakości mamy sieć energetyczną w okolicy naszego domu, jakie zakłócenia do niej docierają i jakie urządzenia do niej podłączymy. W czasie odsłuchów niemal nie zauważyłem wpływu na źródła dźwięku, natomiast ze wzmacniaczami urządzenie przyniosło zmiany. Niewielkie, ale słyszalne i idące w dobrym kierunku. W jednym przypadku zmniejszyło się brumienie transformatorów, co przełożyło się na większy komfort odsłuchu. W innym – poprawiła się czystość prezentacji, między dźwiękami pojawiło się wyraźniejsze “czarne tło”, co dało w efekcie większą bezpośredniość brzmienia, lepsze wyodrębnienie poszczególnych dźwięków z aranżacji. Natomiast sporo dobrego dało podłączenie TAGI do preampu gramofonowego w domu z fotowoltaiką – zniknęły niepożądane przydźwięki i brumy, co skutkowało lepszą czystością, selektywnością i bezpośredniością grania. Na pewno warto wypróbować.

Maciej Stempurski, fot. wstereo.pl, TAGA Harmony

Czytaj także:
Test kabla zasilającego Hijiri SM2R-L “Sound Matter”
Test kondycjonera NuPrime Pure AC-4

TAGA Harmony DC-100 (DC Blocker) – bloker skłądowej stałej
Cena – 440 zł
Dystrybucja – Polpak

System testowy:
Pliki: Lumin T3, laptop z programem J River
DAC: Lumin T3, Matrix Mini-i
Pre: pasywka Khozmo
Odtwarzacz CD: BAT VK D5 SE
Wzmacniacze: Plinius SA-100 mk3, Mini GaN 5 Amplifier, Cary Audio V12R (z lampami KT120)
Interkonekty: Fadel Art Reference 1, Haiku Audio, Monkey Cables, Gekko Cables Purple Haze
Kable głośnikowe: MIT MH 750, Final Cable SC, Sound Sphere Deneb
Głośniki: Martin Logan ESL
Sieciówki: AnsaeHijiri SM2R-L “Sound Matter”, KBL Sound
Akcesoria: płyty granitowe i podstawki SoundCare SuperSpikes

Dane techniczne producenta:
Typ / Konstrukcja Bloker DC

Ilość gniazd 1 x typu Schuko (230V – 240V)

Maks. całkowite obciążenie 14A, 3220W

Blokowanie przychodzącego prądu stałego Do 12000mV (12V)

Funkcje / wyposażenie Ochrona przed przeciążeniem

Przewód zasilający Schuko-IEC C13 (1.5 m)

Zasilanie / zużycie energii 230V 50/60Hz

0W (bez podłączonych zewnętrznych urządzeń)

Efektywność robocza: >95%

Wymiary (W x S x G) 8.5 x 8 x 18.5 cm (z nóżkami)

Waga 0.95 kg / szt.

1 2

Brak komentarzy