8.9

Test TCI Python II Silver Carbon. Dynamika, bezpośredniość i neutralność

0
TCI PythonII Cobra zajawka

Nasza ocena

Brzmienie8.8
Stosunek jakość/brzmienie 9
Klasa B (kable od 1,5 do 3 tys. zł). Brzmienie bardzo namacalne i bezpośrednie: neutralna równowaga tonalna, czystość prezentacji, a także dźwięczność. Dobra jest też kontrola i panowanie nad dźwiękami, precyzja prezentacji, także przestrzenna. A więc scena jest obszerna, napowietrzona, jest na niej dużo miejsca. Kabel jest nieco oszczędny, jeśli chodzi o nasycenie barwami, ale w tej cenie nie odbiega od średniej. Za to dynamika - świetna
8.9

TEST/ TCI PYTHON II SILVER CARBON / Można kupić kabel audio nawet za kilkadziesiąt złotych lub wydać na niego kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy. Nie przepadam za ekstremizmami i dlatego z dużą życzliwością patrzę na rzeczy wycenione rozsądnie. Tak jest odsłuchiwany kabel głośnikowy brytyjskiej formy. Jak zabrzmiał głośnikowiec za mniej niż 3 tys. złotych, i to z konfekcją? Oto test TCI Python II Silver Carbon.

Początki TCI Cables sięgają lat 80. XX wieku, kiedy Andrew Stacey i John Payne – wówczas studenci University of Central Lancashire – rozpoczęli eksperymenty z przewodami audio. Początkowo były to konstrukcje tworzone na własny użytek, rozwijane równolegle z ich aktywnością zawodową w branży Hi‑Fi. Dostęp do materiałów stosowanych w przemyśle lotniczym i kosmicznym pozwolił im testować rozwiązania wykraczające poza standardowe podejście do okablowania audio.

Na początku lat 90. pierwsze konstrukcje znalazły komercyjne zastosowanie w sklepie Hi‑Fi prowadzonym przez Andrew Stacey’ego. Pierwszym produktem marki był interkonekt TCI Cobra, zaprojektowany w 1993 roku, który mimo kolejnych modyfikacji zachował pierwotne założenia konstrukcyjne.  Rosnące zainteresowanie modelem TCI Cobra doprowadziło w 1997 roku do formalnego powstania firmy True Colours Industries. W kolejnych latach oferta została rozszerzona o następne modele przewodów, m.in. TCI Python i TCI Viper.

Projektowanie kabli w TCI Cables opiera się na spójnej filozofii brzmieniowej. Firma zakłada, że każdy produkt powinien wpisywać się w określoną koncepcję dźwiękową, co ma zapewniać przewidywalność efektów oraz powtarzalność charakteru brzmienia. Istotnym elementem procesu projektowego są testy odsłuchowe. Choć pomiary techniczne stanowią ważny punkt odniesienia, firma podkreśla rolę bezpośredniego odsłuchu jako podstawowego narzędzia oceny jakości dźwięku. Każdy produkt przed wprowadzeniem na rynek przechodzi serię takich testów, których celem jest wychwycenie ewentualnych niepożądanych cech brzmieniowych.

TCI Python II Silver Carbon - test. Estetyczne, ale bez zbędnych upiększeń (fot. wstereo.pl)

TCI Python II Silver Carbon – test. Estetyczne, ale bez zbędnych upiększeń (fot. wstereo.pl)

Oferta TCI Cables obejmuje szeroki zakres produktów, w tym interkonekty analogowe RCA i XLR, kable subwooferowe, przewody cyfrowe (koaksjalne, optyczne i HDMI), przewody głośnikowe oraz kable zasilające. Firma produkuje również listwy zasilające oraz niektóre własne złącza, m.in. wtyki sieciowe, RCA i wtyki głośnikowe 4 mm, co pozwala na pełną kontrolę parametrów końcowych produktów.

TCI Python II Silver Carbon – test. Budowa

Opis budowy kabla zwykle nie jest pasjonujący, no bo co tu można wymyślić? Przewodnik, izolacja, ekranowanie, wtyki… No, są oczywiście firmy, które daleko wykraczają poza ten schemat, jak choćby amerykańskie marki, takie jak MIT czy Transparent Audio ze swoimi puszkami z filtrami, ale to raczej odstępstwo od reguły.

Ale opisać produkt trzeba. W przypadku brytyjskiego kabla mam do czynienia z idealnym balansem między funkcjonalnością a estetyką. Nie ma więc ani przesadnej grubości, ani zbyt ostentacyjnego, rzucającego się w oczy postawienia na czasem zbędne zdobnictwo. Oczywiście, miło popatrzeć na przykład na kabel obszyty skórą, czy okryty jakimś innym wymyślnym materiałem.

TCI Python II Silver Carbon - test. Bardzo solidne wtyczki. Dostępne są też widełki rodowane (fot. wstereo.pl)

TCI Python II Silver Carbon – test. Bardzo solidne wtyczki. Dostępne są też widełki rodowane (fot. wstereo.pl)

“Brytyjczyk” nie jest też kablem wyjątkowo grubym, a więc jakiekolwiek porównywanie go do pytona i robienie sobie z niego żartów nie wchodzi w grę. Jest wręcz odwrotnie – głośnikowiec TCI wygląda dość przeciętnie, gruby jest na palec.

Test kabla Naim NAC A5

Przewód prezentuje się elegancko, zachowawczo, bez ostentacji i krzykliwości. Powleczono go czarnym oplotem z lekkim srebrnym deseniem. W miejscu, gdzie końcówki się rozchodzą, i od strony wzmacniacza, i od strony głośników, zamontowano estetyczne tuleje.

TCI Python II Silver Carbon jest za kablem przyjaznym użytkownikowi. Co mam na myśli? Nie jest przesadnie sztywny, można go dość łatwo ułożyć za sprzętem. Cieńsze końcówki są jeszcze bardziej elastyczne, a więc nie ma problemu, że kabel ciągnie nam jakiś lekki wzmacniacz z półki na sprzęt.

TCI Python II Silver Carbon - test. Proste opakowanie (fot. wstereo.pl)

TCI Python II Silver Carbon – test. Proste opakowanie (fot. wstereo.pl)

Jeśli chodzi o budowę, to producent nie dzieli się dokładnymi informacjami, coś jednak o przewodzie wiadomo. Brytyjski głośnikowiec zbudowany jest z dwóch żył, są to posrebrzane przewodniki beztlenowe ze stopu miedzi, w materiałach czytamy, że zastosowanie srebra poprawia jakość sygnału i znacznie poprawia detaliczność. Zastosowano, jak zapewnia producent, specjalny stop miedzi beztlenowej z dodatkiem “metali lotniczych” – dla zwiększonej przewodności i trwałości.

Jako główny izolator zastosowano PE, czyli polietylen, dodatkowo na zewnątrz mamy izolację z PCV, co wpływa na dodatkową ochronę przed zakłóceniami, a także poprawia wytrzymałość przewodu i chroni go przed uszkodzeniami mechanicznymi. Czarny oplot z deseniem zrobiono z poliestru.

Kable konfekcjonowane można zamówić z wtykami bananowymi, z widełkami lub w wersji mieszanej. Ja do testu otrzymałem kabel z bananami – wykonane są bardzo solidnie i estetycznie. I wtyki bananowe, i widełkowe wykonane są z rodowanej miedzi.

Czy kable cyfrowe wpływają na brzmienie?

Polski dystrybutor marki TCI Cables – warszawska firma DNA Audio   – wyceniła zakonfekcjonowaną parę o długości 2,5 metra na 2 990 zł, zaliczam je więc do klasy B (średnia grupa cenowa, kable od 1,5 do 3 tys zł).

TCI Python II Silver Carbon – test. Brzmienie

Jak testować kable? Moim zdaniem tak samo, jak każdy inny element toru audio. A więc po prostu wpiąć do systemu i słuchać na nich muzyki. Zawsze powtarzam, że nie ma za wielkiego sensu szybkie przepinanie kabli/wzmacniaczy czy źródeł, bo po kilku takich przepięciach tracimy już punkt odniesienie, nasz zmysł słuchu przestaje reagować na szybkie zmiany. Albo zauważmy tylko niektóre aspekty zmian. Oczywiście możemy porównać jakiś konkretny utwór, ale moim zdaniem lepiej posłuchać dłużej.

I warto mieć punkt odniesienia, czyli w tym przypadku przewód, który dobrze znamy, na którym słuchamy na co dzień. Posłuchajmy przez kilka dni uważnie na swoim kablu, a później przez dzień, dwa na nowym, i wróćmy. Posłuchajmy dobrze znanych utworów, zwróćmy uwagę na charakterystyczne elementy brzmienia (długość wybrzmień np. talerzy, barwę instrumentów strunowych, głosów, fakturę wiolonczeli). A więc w tym wypadku punktem odniesienia będzie dla mnie mało popularny w Polsce kabel austriackiej manufaktury Final Cable SC. Gra on dość gęsto, ciepło eksponując średnicę (przypomina nieco takie kable jak Cardas, MIT czy polska Malodika). Jak na ich tle wyglądają brytyjskie TCI Python II Silver Carbon ?

TCI Python II Silver Carbon - test. Kable są kierunkowe (fot. wstereo.pl)

TCI Python II Silver Carbon – test. Kable są kierunkowe (fot. wstereo.pl)

Przede wszystkim jego tonalność jest ustawiona wyżej, brzmi jaśniej, ale nie jakość mocno jasno. Lub inaczej: mój kabel nieco zaokrągla górę, tonizuje ją, odsłuchiwany przewód jest pod tonalnym względem neutralny, nieocieplony.

Ciąg dalszy na str. 2

1 2

Brak komentarzy