TEST TRIANGLE DELTA. DYNAMIKA I KONTROLA TO ICH NUMERY POPISOWE

0
Triangle Delta zajawka

Nasza ocena

Hi-end10
Mocne, kontrolowane, szybkie i dynamiczne granie. "Numer popisowy" Triangli Delta to dynamika. Energetyczny bas, bezpośrednia, bardzo neutralna średnica i mocne wysokie tony nadają brzmieniu francuskich kolumn wyraźnego, jasnego charakteru. Doskonale oddają fakturę dźwięków i imponują rozdzielczością. Brak miękkości i ciepła. Pod względem przestrzeni są wymagające w stosunku do nagrań
10

TEST / TRIANGLE DELTA SIGNATURE / Wysokie, z charakterystycznymi rozwiązaniami i elementami obudowy, z daleko od siebie umieszczonymi przetwornikami – tych kolumn nie da się pomylić z innymi. Każdy audiofil rozpozna, że to Triangle. Sprawdziliśmy, jak spisują się kolumny najnowszej, drugiej od góry serii Signature. Oto test Triangle Delta.

Kolumny tej francuskiej marki obecne są w Polsce od lat i mają swoich zagorzałych wielbicieli lubiących ich charakterystyczne brzmienie. Od niedawna firma ma nowego dystrybutora – zajął się tym białostocki Rafko.

Triangle to jedna z najbardziej zasłużonych dla francuskiego i europejskiego rynku audio firma. Istnieje nieprzerwanie od ponad 35 lat, pierwszym sprzedawanym modelem były wolnostojące kolumny 1180, które powstały w 1980 roku. Rok później pokazano pierwsze głośniki z przetwornikiem wysokotonowym nad skrzynką – Triangle chwali się, że to ich własny paten, który później przejęli inni producenci. Podobnie jak zakrzywione boczne ścianki obudów.

Firma podkreśla, że dysponuje własnym laboratorium i wykorzystaniem najnowszych technologii. Była też kojarzona z charakterystyczny, jasny, wykonturowanym brzmieniem – mówiło się, że Triangle najlepiej brzmią w ciepłych systemach. Nowe serie są już ponoć bardziej uniwersalne.

Triangle ma w ofercie całą gamę głośników – od budżetowych do ultra hi-endowych. Najtańsza jest linia Plaisir, później mamy 902, Elara, Esprit Ez oraz dwie najwyższe: Signature i Magellan. Francuzi oferują też subwoofery, głośniki instalacyjne, kable i akcesoria

Test Triangle Delta – budowa

Testowane kolumny należą do drugiej od góry linii Signature, wyżej plasuje się tylko najdroższa Magellan. Znajdziemy w niej dwie konstrukcje wolnostojące – Alfa i Delta, monitor Theta i głośnik centralny do kina domowego Gamma. Wszystkie są starannie wykończone i zbudowane według tych samych założeń z wykorzystaniem podobnych komponentów. Od razu powiedzmy, że nie są to przeciętne kolumny – zastosowano w nich kilka naprawdę ciekawych autorskich patentów.

Triangle Delta 1

Test Triangle Delta. Kolumny są łatwym obciążeniem dla wzmacniacza (fot. wstereo.pl)

Triangle Delta to mniejsze podłogówki, jednak nie są to małe głośniki. Wysokie na niemal 120 cm robią spore wrażenie. Do testu otrzymałem zestawy wykończone białym, błyszczącym lakierem, do wyboru jest jeszcze lakier czarny bądź wybarwienie mahoniowe. Triangle wyglądają bardzo charakterystycznie za sprawa obudowy głośnika wysokotonowego wystającego nad skrzynkę, czarnej podstawy pod kolumnę i dużego, solidnego kolca z przodu obudowy.

Skrzynkę kolumn o zaoblonych bocznych ściankach wykonano z 7 płyt HDF (każda o grubości 3mm), które staranne sprasowano i utwardzono. Grubość ścian bocznych to 21 mm, ściany przednie – 25 mm. Kolumny znakomicie wykończono, producent podaje, że naniesiono na nie aż siedem warstw lakieru a każda była polerowana przed kolejnym malowaniem. Faktycznie, trzeba przyznać, że francuskie głośniki prezentują się znakomicie.

Test kolumn Wigg Art Enzo

Triagle Delta posadowiono na specjalnej podstawie i widocznym z przodu grubym, solidnym stożku. Francuzi nazwali ten autorski system SPEC – Single Point Energy Conduction. Technologia ta pochodzi z lutnictwa, jest używana w konstrukcjach kontrabasu i wiolonczeli i ma ograniczać przenoszenie wibracji ze ścian i podłogi pomieszczenia na kolumny i w odwrotnym kierunku.

Jest to możliwe dzięki przesunięciu punktu ciężkości kolumny z cokołu na kolec podpierający front kolumny, który ma zminimalizowaną powierzchnię kontaktu z podłożem. Kolec przejmuje większość wibracji z obudowy i rozprasza je bez przenoszenia na podłogę i ściany, których drżenie może zakłócać pracę kolumny.

Triangle Delta 10

Test Triangle Delta. W kolorze mahoniowym też wyglądają zjawiskowo. Lakierowanie na najwyższym poziomie (fot. Triangle)

Triangle Delta są konstrukcjami wentylowanymi bas refleksem z przodu. To także autorskie opracowanie Triangla nazwane TWIN VENT. Znajdujący się między dwoma niskotonowcami wylot bas refleksu jest charakterystycznie podzielony na pół. Ma to rozpraszać nadmierny poziom ciśnienia akustycznego wytwarzanego przez dwa przetworniki niskotonowe. TWIN VENT pozwala każdemu przetwornikowi pracować bez zakłóceń akustycznych ze strony drugiego. Obniża to poziom szumów przy bas refleksie oraz zapobiega zaburzeniom pracy membrany.

Własnego projektu są też znakomitej jakości, solidne terminale głośnikowe. Podwójne gniazda przystosowano do bi wiringu i bi ampingu. Wykonane z wysokiej jakości stopów miedzi zapewniają znakomite przewodnictwo. Zaciski akceptują kable głośnikowe o średnicy nawet 5 mm oraz dowolne banany i widły głośnikowe.

 Te kolumny uwielbiają grać głośno rytmiczną muzykę, są do tego stworzone. Absolutna kontrola nad dźwiękiem sprawie, że chcemy przekręcać gałkę w prawo

Triangle Delta to konstrukcje trzydrodrożne z czterema głośnikami własnej produkcji. Najciekawszy wydaje się twitter umieszczony na samym szczycie obudowy i zamknięty od gór charakterystyczną nakładką. Głośnik wysokotonowy z serii TZ2500 to najnowsze wcielenie tytanowej kopułki połączonej z komorą kompresyjną. Pozwala to zwiększyć skuteczności całej konstrukcji, obniżyć zniekształcenia dźwięku i poprawić rozpraszanie.

Triangle Delta 11

Test Triangle Delta. Opatentowany kolec z przodu odbiera niepożądane wibracje (fot. Triangle)

Przed membraną z tytanu umieszczono złoty korektor fazy, który poszerza zakres rozpraszania wysokich tonów i zapewnia jednolity rozkład natężenia dźwięku w całym pomieszczeniu. Wszystko umieszczono w niewielkie tubie mającej na celu zwiększenie skuteczności głośnika, który umieszczono w wysuniętej w stosunku do reszty obudowy komorze – jest to autorskie rozwiązanie Triangle, które firma wprowadziła jako pierwsza na rynek w modelu CX2 w roku 1981 roku.

Ciąg dalszy na str. 2

1 2 3

Brak komentarzy

garbarek2

Garbarek, Trilok i wiadro!

KONCERT / Pauzy, cisza, długie dźwięki, skandynawski minimalizm i depresja? Nic z tego! Norweski saksofonista Jan Garbarek dał […]