TEST TAGA HARMONY PLATINUM F-100 V.3. Kolumny na lato

0
Taga Harmony Platinum F 100 V3 zajawka

Nasza ocena

Wysokie8.9
Średnica8.7
Bas8.9
Przestrzeń8.2
Dynamika9.2
Przejrzystość i szczegółowość9.3
KLASA C (grupa cenowa 2-4 tys. zł) Żywe, jasne i bardzo szybkie brzmienie, ale bez wyraźnych wyostrzeń. Ponadprzeciętna rozdzielczość i czystość prezentacji. Barwowo nieco wstrzemięźliwe, jednak jeszcze nie suche. Dynamiczne i pełne emocji. Nieco słabsza przestrzenność
8.9

To oczywiście nie wszystkim się podoba, ale zwolennicy takiej prezentacji powinni być więcej niż zadowoleni. Inni zapytają, czy Taga Harmony Platinum F-100 V.3 nie przekraczają granicy utraty spójności. Moim zdaniem poruszają się na jej granicy. Wszystko zależy do nagrania, podłączonej elektroniki i okablowania. Można przesadzić. Ze świetnym polskim wzmacniaczem SET Feliks Audio Arioso było tego odrobinę za wiele, bo prezentuje on bardzo podobną szkołę brzmienia. Ale przełączenie na inną rodzimą konstrukcję lampową – integrę Sky Audio – uspokajało przekaz i nadawało kolumn świetnej spójność bez utraty konturu.

Idźmy dalej. Barwy prezentowane przez Taga Harmony Platinum F-100 V.3 są jasne, bardziej jak obrazy pastelowe niż olejne. Nie są to też kolumn grające gęsto, w ich brzmieniu jest sporo wolnego miejsca między dźwiękami, co nadaje brzmieniu dodatkowej lekkości i sprawia, że przekaz jest bardzo szybki.

Bo mikrodynamika to kolejny atut Taga Harmony Platinum F-100 V.3. Tu nie ma powoli snujących się dźwięków, celebrowania długości wybrzmień. Jest mocny atak na dźwięk, precyzyjne uderzenie i szybkie wygaszenie. Nuty pojawiają się jak wystrzelone z procy, transjenty są wyraźne i mocno akcentowane.

Pomaga to w świetnym oddaniu rytmicznych aspektów muzyki. I nie chodzi tylko o mocny  bas i perkusję w rocku czy popie, bo rytm to jeden z najważniejszych składników niemal każdej muzyki. Solowy fortepian czy instrumentalne duety są pod względem rytmicznym oddane przez kolumny Taga Harmony Platinum F-100 V.3 także w sposób bardzo dobry. Równie skala brzmienia generowana przez te głośniki jest jak najbardziej zadowalająca. Mimo lekkości potrafią oddać potęgę rockowego koncertu.

Taga Harmony Platinum F-100 V.3 grają dźwiękiem efektowym, bo lekko wykonturowanym, skraje pasma są nieco podkreślone. Nadaje to zestawom jasnego charakteru z jednej strony, i dobrego fundamentu z drugiej. Zacznijmy od najwyższego skraju. Wysokie tony są lekko podkreślone, ale nie na najwyższym skraju. Ich kraniec jest jasny, dźwięczny, nadaje muzyce rześkości, ale bez ekscesów. Nie powoduje nieprzyjemnych efektów.

Taga Harmony Platinum F 100 V3 6

Test Taga Harmony Platinum F-100 V.3. Głośnik wysokotonowy wykonano z tytanu (fot. wstereo.pl)

Natomiast nieco bardziej wyraźnie podbito niższą część wysokich tonów i ich przejście w średnicę. To zabieg ryzykowny. Z jednej strony dodaje brzmieniu wigoru, ale z drugiej zaś może powodować, że kolumny będą miały za dużo własnego charakteru i będą grać wszystkie płyty w podobny sposób. Konstruktorom Tagi udało się wybrnąć z tego dylematu nieźle. Kolumny różnicują nagrania w wystarczający sposób ale jednocześnie nadają nagraniom swoistego rysu. Bardzo dobrze wypadają więc akustyczne gitary, klawesyn czy w ogóle nagrania ciemne i ciężkie. Natomiast te lekko rozjaśnione czy nagrane jazgotliwie mogą na nich brzmieć nieco “za wyraziście”.

Soprany mają jasny koloryt, brzmią lekko i srebrnie. Bardziej słychać w nich wybrzmienie, pogłos i aurę niż na przykład sam drewno pałki uderzającej w talerze. Nie ma w nich wiele ciepła. I podobny charakter mają tony średnie, które są dobrze połączone z górą.

Test monitorów Diapason Karis N.W

Średnica jest lekka, szybka, neutralna. To nie jest średnica dla tych, którzy lubią mięsiste, ciepłe i miękkie wokale albo chrypiące i lejące się saksofony. Natomiast fani ostrych gitar, dźwięcznego dźwięku fortepianu i krystalicznej, lśniącej trąbki będą usatysfakcjonowani. Na Taga Harmony Platinum F-100 V.3 bardzo dobrzy wypadają też nagrania nie wymagające jakiegoś ponadprzeciętnego wypełnienia w średnicy, na przykład muzyka dawna. Utwory Carla Philippa Emanuela Bacha w wykonaniu kapitalnego Cafe Zimmermann zabrzmiały naprawdę bardzo przekonująco.

Tony średnie są bezpośrednie i konkretne oraz bardzo wyraziste, nie ma w nich żadnego dystansu, uderzają mocno i celnie. Dźwięki są dość twarde, konturowe, bardziej postawiono na atak niż długie wybrzmienia, na rozdzielczość niż na masę. Pod tym względem przypominają kanadyjskie Paradigmy. Brakuje im nieco bogactwa  i barwowego wyrafinowania znanego z brzmienia Dynaudio, Diapasonów czy Wigg Artów, oferują za to ponadprzeciętną rozdzielczość.

Taga Harmony Platinum F 100 V3 9

Test Taga Harmony Platinum F-100 V.3. Stabilne metalowe stopki z masywnymi kolcami i śrubami do wypoziomowania (fot. wstereo.pl)

Bas w Taga Harmony Platinum F-100 V.3 jak już wcześniej wspomniałem jest lekko wyeksponowany. To na pewno odejście od neutralności, ale zabieg przeprowadzono w sposób przemyślany. Niskie tony mają bardzo podobny charakter do średnicy, dlatego ich lekkie podbicie nie skutkuje wrażeniem ociężałości i otłuszczenia dźwięku. Bas jest szybki, krótki, twardy i lekko schłodzony. Może na samym krańcu lekko się ociepla i luzuje, dlatego nadaje muzyce potęgi i dobrego rytmu. To taki solidnie zbudowany bokser raczej niż zawodnik sumo – takie porównanie będzie dobrze obrazować charakter niskich tonów.

Listwa sieciowa PS Audio Dectet Power Center – test

Podobnie jak średnica bas w nowych Tagach stawia bardziej na kontur i atak niż na wypełnienie tkanką. Nie jest szkieletowy czy rachityczny, ale też nie przesadnie bogaty. W górnej i środkowej części przekazuje sporą dawkę informacji o składowych i teksturze dźwięków (dobre oddanie strun kontrabasu), na samym dole nieco się ujednolica. Jest go dużo, ale nie dominuje w przekazie nadając dobrą podbudowę.

Przestrzeń? To moim zdaniem stosunkowo najsłabsza cecha Taga Harmony Platinum F-100 V.3. Bardzo dużo zależy od starannego ustawienia kolumn i zastosowanej elektroniki. Głośniki radzą sobie z odpowiednim oddaniem stereofonii kreśląc sporą panoramę instrumentów od lewej do prawej, w dobrych realizacjach oddając nawet wysokość umiejscowienia źródeł pozornych. Brakuje im jednak przestrzennego rozmachu.

Przede wszystkim grają z nieco ograniczoną głębią przestrzenną skupiając się głównie na pierwszym planie. Muzyka zaczyna się na zaraz za linią głośników, pojawiają się gdzieniegdzie dźwięki bardziej cofnięte, ale muzyka nie otwiera się w głąb przestrzeni, nie oddycha pełną piersią. Słychać to głównie na nagraniach akustycznych, szczególnie tych zarejestrowanych w naturalnych i żywych akustycznie pomieszczeniach. Mniej dokuczliwe jest w rocku czy w popie.

Podsumowanie

Te kolumny grają bardzo żywo, lekko i wyraziście. Taga Harmony Platinum F-100 V.3 zabierają słuchacza w ostrą podróż jak sportowym samochodem. Jest szybko, twardo, bardzo dynamicznie, z emocjami. Nie szukajcie w nich miękkości, ciepła czy barwowego wyrafinowania, za to znajdziecie dużo rytmu i dobrej zabawy. Przeciętnie radzą sobie z przestrzenią. Są świetnie wykonane i dobrze wycenione. Warto posłuchać.
Maciej Stempurski, fot. wstereo.pl, Taga Harmony

Test Lyngdorf TDAI-2170 – wzmacniacz z systemem korekcji akustyki
Yaqin MS-300 C. test wzmacniacza na lampach 300B

System odsłuchowy:
CD: BAT VK D5 SE
Pliki: DigiOne Player, laptop z programem JRiver
DAC: Matrix Mini-i, LabGruppen IPD 120,
Pre: pasywka Khozmo
Wzmacniacze: LabGruppen IPD 120, Cary Audio V12R (z lampami KT120), Sky Audio, Feliks Audio Arioso
Kolumny głośnikowe: ProAc Response One SC, Wigg Art Elodie
Interkonekty: Fadel Art Reference 1, Haiku Audio, Mogami N III, DIY Arek 45
Kable głośnikowe: MIT MH 750, Haiku Audio
Sieciówki: Ansae Muluc i Imix, KBL Sound
Akcesoria: płyty granitowe i podstawki SoundCare SuperSpikes
Pokój zaadaptowany akustycznie

Taga Harmony Platinum F-100 V.3 – kolumny podółogowe
Cena – 3 899 zł
Dystrybucja – Polpak

1 2

Brak komentarzy