TEST PATHOS LOGOS MK II. Hybryda w pięknym wydaniu

0
Pathos Logos zajawka

Nasza ocena

Hi-End9.5
Pahtos Logos mk II to piękny wzmacniacz, który służy do słuchania pięknej muzyki. Gra muzykalnie i elegancko, jest uniwersalny, świetnie odnajduje się w każdym gatunku. Prezentuje muzykę w sposób nieco ocieplony i miękki. Nie jest może mistrzem mikrodynamiki i rozdzielczości, ale urzeka barwą, nasyceniem i namacalnością brzmienia.
9.5

TEST / PATHOS LOGOS MK II / Ten wzmacniacz robi wrażenie: budową, jakością wykonania, wyglądem i brzmieniem. Może nie spodobać się wszystkim, ale nikt nie zarzuci mu, że jest nijaki. Włosi wiedzą, jak robić urządzenia zwracające na siebie uwagę. A jak wypada dźwiękowo? Przeczytajcie nasz test Pathosa Logosa mk II.

Firma Pathos Acoustic powstała w 1994 r. w mieście Vicenza we Włoszech. Spółkę produkującą sprzęt audio – początkowo głównie wzmacniacze – założyli Gaetano Zanini, Gianni Borinato i Paolo Andriolo. Obecnie manufaktura oferuje także m.in. źródła cyfrowe, wzmacniacze słuchawkowe a także kolumny głośnikowe. Konstruktorzy z Vicenzy przywiązują szczególną uwagę do jakości wykonania swoich produktów, oczywiście, słyną też z troski o ich dobre brzmienie oraz – jak wielu włoskich producentów – o niebanalny wygląd. Znany jest też firmowy patent Pathosa – system InPol – autorski sposób polaryzacji tranzystorów w końcówce mocy, stosowany w wyższych konstrukcjach włoskiego producenta. Niestety nie jest on stosowany w przypadku recenzowanego przez nas Logosa mk II.

Pathosa Logos mk II, który trafił do nas na odsłuch, producent opakował dość niecodziennie, bo aż w trzy kartony. Dwa zewnętrzne, to zwykłe tekturowe pudełka z logo, trzeci karton natomiast – z dopasowanymi piankowymi kształtkami – to rozkładana tekturowa platforma, przeznaczona do przenoszenia dość ciężkiego (ok. 30 kilogramów) urządzenia poza pudełkiem i ułatwiająca zapakowanie go lub wyjęcie z kartonu. Dobrze, gdy producent myśli też o takich drobiazgach, jeśli hojnie obdarza klienta wzmacniaczem, który dość trudno jest przenieść w pojedynkę.

Test Pathos Logos mk II – budowa

Pathos Logos mk II robi duże wrażenie pod względem wzorniczym: to niebanalne połączenie aluminium, drewna i lustrzanych powierzchni, odbijających światło lamp przedwzmacniacza. Do tego masywny aluminiowy front zdobi duża chromowana gałka volume z wbudowanym świecącym na czerwono wyświetlaczem. Aluminiową obudowę wyróżnia moduł z drewna, w którym osadzono lampy stopnia przedwzmacniacza; same próżniowe bańki są chronione przez ażurową osłonkę i w sposób zwielokrotniony dobijają się w lustrzanych elementach przedniego panelu. Szczególne wrażenie robi sposób wykonania radiatorów – są one odlane z aluminium i układają się w słowo “Pathos”.

Pathos w środku

Test Pathos Logos mk II. Wnętrze (fot. Pathos)

Oczywiście, projekt plastyczny urządzeń Pathosa może budzić rozmaite i niekoniecznie jedynie pozytywne opinie. Można uznać ten design za nieco kontrowersyjny, ale jednocześnie trzeba przyznać, że przyciąga on oko i budzi zainteresowanie potencjalnego klienta. W każdym razie, nie jest to nudna wzorniczo aluminiowa skrzynka, jakich wiele na półkach sklepów audio. Patrząc na Pathosa zawsze wiemy, że to na pewno ta marka; podobnie jest m.in. z designem innego włoskiego producenta audio – firmy Unison Research.

Test polskiego wzmacniacza Haiku SOL II

Tylny panel urządzenia wyłożono akrylem i to też robi wrażenie! Wyposażono go w świetnej jakości gniazda przyłączeniowe (5 wejść liniowych RCA i 2 XLR), a także pojedyncze, ale wygodne, gniazda głośnikowe, przyjmujące wtyki bananowe, widły i goły kabel. Urządzenie posiada także wyjścia “pre out” i “tape out” oraz wejście USB i podwójne wejścia SPDIF w formacie RCA, gdyż opcją jest wyposażenie wzmacniacza w moduł przetwornika DAC (Pathos Logos mkII HiDac). Jednak urządzenie dostarczone do testu było pozbawione takiego rozszerzenia. Wszystkie gniazda przyłączeniowe są rozłożone ergonomicznie, przewody instaluje się pewnie i wygodnie, m.in. dlatego, że zachowano dość duży dystans między wszystkimi gniazdami. To już kolejny testowany włoski wzmacniacz, który cieszy takim rozwiązaniem. Podobnie było w przypadku Audio Analogue Puccini Anniversary i wzmacniacza Audia Flight FL Three S. Widać Włosi dbają nie tylko o wygląd, ale i ergonomię.

Pathos Logos 14

Test Pathos Logos mk II. Z monitorami Buchardt S 200 włoski wzmacniacz nie polubił się (tot. wstereo.pl)

Testowane urządzenie wykończono w wariancie “Red Wood Padouk”, możliwy jest też zakup wersji “Black Matt Metallic”. Trzeba pamiętać, że jest to urządzenie dość duże i wymaga dużo miejsca wokół siebie.

Pilota zdalnego sterowania wykonano z drewna, z małymi metalowymi kulkami, umiejscowionymi w jednym, pionowym rzędzie – przyciski te odpowiadają za wybór źródła, regulację głośności oraz funkcje: mute i stand-by.

Pathos Logos mk II to zintegrowany wzmacniacz hybrydowy, pracujący bez sprzężenia zwrotnego. W stopniu wejściowym pracują lampy 6922, ale można oczywiście spróbować zastosować lampy pokrewne, m.in. ECC88, E88CC, czy Cca. Moim zdaniem warto pobawić się w tzw. tube rolling, zazwyczaj przynosi to poprawę brzmienia sprzętu i daje możliwość ułożenia brzmienia systemu bardziej pod własne gusta.

Pathos Logos 11

Wykonanie Pathosa robi wrażenie. Radiatory są w kształcie nazwy

Producent zapewnia, że konstrukcja wzmacniacza jest w pełni zbalansowana, co pozwala skorzystać z zalet symetrycznych źródeł cyfrowych. W przypadku tego testu wykorzystałem połączenie XLR pomiędzy odtwarzaczem Unison Research Unico CD a Logosem mk II. Oczywiście, posiadając interkontekt Furutech FA-220 w obu wersjach – zbalansowanej i single ended – pokusiłem się o szybkie porównanie, które nie pozostawiło złudzeń – połączenie XLR zabrzmiało lepiej niż RCA.

Końcówka mocy to konstrukcja dual mono, składa się z trzech par tranzystorów MOSFET na kanał, pracujących w klasie A/B z wysokim prądem spoczynkowym. Deklarowana przez producenta moc to 2×110W RMS przy 8 om przy obciążeniu obu kanałów. Wydaje się, że to wystarczająco dużo, aby zastosować bez problemu większość kolumn głośnikowych z tej półki cenowej – zarówno monitorów, jak i konstrukcji pełnopasmowych.

Ciąg dalszy na str. 2

1 2 3

Brak komentarzy