Test Boulder 2110 / 2160. Wielki dźwięk

0
Boulder 2

Nasza ocena

Hi-end10
10

TEST / BOULDER 2110 i 2160 / Przedwzmacniacz i końcówka od amerykańskiego specjalisto od ultra hi – endu. Pierwszy test w Polsce.

Coraz więcej świetnych marek audio dociera do Polski, rodzimi dystrybutorzy dbają o to, by nasz rynek coraz mniej odbiegał od zachodniego. Minie pewnie jeszcze trochę czasu, zanim nad Wisłą będziemy mogli kupić to co w Paryżu, Berlinie czy Londynie, ale nie zapominajmy, że jeszcze 20 lat temu prawdziwy rynek audio u nas dopiero raczkował. Warszawski SoundClub dba o miłośników urządzeń z najwyższej półki, sprowadził już do Polski między innymi kanadyjskie głośniki Hansen, niemieckiego producenta elektroniki Accustic Arts, czy znanego z topowej amplifikacji Tenor Audio.

Od niedawna jest też przedstawicielem innej legendarnej marki z USA, producenta topowych wzmacniaczy – Boulder Amplifiers. Te słynące z potężnego brzmienia i niesamowitego wyglądu piece były dotąd w Polsce niemal nieznane, choć na całym świecie uważane są za jedne z najlepiej grających wzmacniaczy. Teraz do posłuchania – i kupienia – także u nas.

Boulder 2100 – z rynku pro do domowego hi-endu

Boulder to firma z tradycjami, powstała w 1984 roku nie gdzie indziej tylko właśnie w Boulder w Kolorado w USA. Jej twórcą był Jeff Nelson, i co ciekawe, przedsiębiorstwo nadal jest w jego rękach. Daje to więc gwarancję tego, że wzmacniacze budowane są według tej samej sprawdzonej koncepcji, a korporacyjne gierki w cięcie kosztów nie mają tam miejsca. Nie oszczędza się na komponentach, ani obudowach. Co widać i słychać. A także czuć w portfelach, bo piece z Kolorado tanie nie są. Jeff Nelson szczyci się tym, że wszystkie wyprodukowane egzemplarze wciąż są w użyciu, ba – większość u pierwszych właścicieli. Bo Bouldery rzadko trafiają na rynek wtórny. Firma rzadko zmienia ofertę. Od czasu wprowadzenia serii 2000, czyli od 15 lat, wszystkie modele pozostawały w produkcji. Dopiero niedawno pojawiły się nowe urządzenia, czyli seria 2100.

Boulder 13

Warunki do testu – znakomite. Sala SoundClubu jest przygotowana akustycznie. Na zdjęciu wszyscy bohaterowie, na pierwszym planie końcówka Bouldera (fot. wstereo.pl)

Założyciel firmy, zanim zajął się produkcją komponentów hi-fi, przez lata był związany z branżą audio w wydaniu pro. Zajmował się między innymi realizacją nagrań, ale największe doświadczenie zdobył w firmie Pacific Recorders zajmującej się projektowaniem i budową urządzeń między innymi dla stacji radiowych. W tym czasie poznał Deane’a Jensena, konstruktora przedwzmacniaczy, człowieka, który wymyślił tzw. stopień wzmocnienia gain 990 wykorzystywany później w konstrukcjach Bouldera.

Test konwertera USB Puc2 Lite

Pierwszym wzmacniaczem audio nowej firmy był Boulder 500 skierowany na rynek pro. Producent chwali się, że z tego urządzenia w czasie nagrań i postprodukcji korzystali w studiach tacy artyści jak U2, Dave Matthews, Prince czy nawet Frank Sinatra. Później powstała domowa wersja tego wzmacniacza 500 AE (Audiophile Edition). Przełomowe dla firmy stało się wprowadzenie serii 2000, która sprawiła, że Boulder stał się rozpoznawalny na całym świecie. I to nie tylko z powodu fantastycznego dźwięku. Obudowy z bloków aluminium obrabianego CNC, polerowane przyciski ze stali nierdzewnej, duże wyświetlacze, dzielone komponenty i spore gabaryty – to znaki rozpoznawcze Bouldera.

Boulder 7

Końcówka mocy od tyłu. Znakomitej jakości gniazda robią wrażenie. Podobnie jak kabel sieciowy (fot. wstereo.pl)

Dziś w ofercie firmy z Kolorado są trzy serie produktów: 800, 1000, 2100 i 3000. W najwyższej jest tylko końcówka mocy stereo i dwa monobloki, seria 2100 wzbogacona jest o przedwzmacniacz. W skład „tysięcznika” wchodzi przedwzmacniacz, przedwzmacniacz gramofonowy, DAC z przedwzmacniaczem, odtwarzacz CD i końcówki w wersji stereo i mono. Najniższa, choć w tym przypadku trudno mówić „budżetowa” seria 800 obejmuje przedwzmacniacz, końcówki i wzmacniacz zintegrowany. W Polsce na początek wprowadzana jest najnowsza seria 2100, za jakiś czas w sprzedaży pojawią się serie 800 i 1000. Szczytowe wzmacniacze z serii 3000 dostępne będą początkowo na zamówienie. Czas oczekiwania na sprzęt to 3-4 tygodnie, za wyjątkiem serii 3000 – tutaj 6-8 tygodni. Ceny na poszczególne urządzenia są jeszcze ostatecznie ustalane, ale przykładowo koszt najtańszej końcówki z serii 800 to ok. 25 tys zł. Zamawiając najdroższy model wzmacniacza 3060 trzeba się przygotować z wydatkiem 480 tys. zł.

Test Boulder 2110 i 2160 – budowa

W gościnnej, świetnie przygotowanej akustycznie sali SoundClubu słuchaliśmy dzielonego wzmacniacza z serii 2100. Boulder 2160 to najnowsza stereofoniczna końcówka mocy tej firmy, zastępująca monobloki 2060. Nowe układy elektroniczne zbudowano w technice montażu powierzchniowego na czterowarstwowych płytkach. Końcówka to potężny wzmacniacz pracujący w klasie A, oddający 600 watów i to bez względu na obciążenie 2-, 4- czy 8-ohmowe! Niewiele jest chyba na świecie tak mocnych końcówek w klasie A. W pełni zbalansowane bufory wejściowe zapewniają perfekcyjną współpracę z przedwzmacniaczem Boulder 2110. Zaś nowy sposób prowadzenia masy oraz niska impedancja wyjściowa zmuszą wszystkie kolumny do gry na najwyższym poziomie.

Ciąg dalszy na str. 2

1 2 3

Brak komentarzy

Ale grają naprawdę sporym dźwiękiem (fot. wstereo.pl)

Małe, ale szalone

TEST / RLS CALLISTO / Niewielkie polskie monitorki z wielkim sercem do grania. Niedrogie.  Test RLS Callisto IV.