8.5

Czy kable cyfrowe wpływają na brzmienie?

5
Kable cyfrowe porownanie zajawka

Nasza ocena

TCI Cables Adder Digital II SE8.8
Allo.com BNC8.5
TCI Cables Adder Digital II8.5
Gotham 10000 (858)8
Czy kable cyfrowe wpływają na brzmienie? Oczywiście. Nie zmienią charakteru systemu, lecz w subtelny ale wyraźny sposób zaznaczą swoją obecność. Wypróbujcie!
8.5

PORÓWNANIE – FELIETON / Kable – temat wiecznie żywy. Interkonekty, przewody głośnikowe – z tym jakoś miłośnicy sprzętu się oswoili. Ale wystarczy wspomnieć o kablach prądowych i zaczyna się audiofilska bitwa bez brania jeńców. Choć ostatnio otworzył się nowy front. Kable cyfrowe i ich wpływ na brzmienie.

To efekt wzrostu popularności DAC-ów a szerzej muzyki odtwarzanej z plików i streamingowanej. Do tego potrzeba przewodów dostarczających sygnał “cyfrowy” (dlaczego użyłem cudzysłowia – za chwilę). I takie kable – jak każde inne – wpływają na jakość brzmienia. Tylko że bardzo wielu ludzi ten wpływa neguje. Dlaczego?

Powodów jest pewnie kilka. Choćby to, że to temat stosunkowo nowy, więc jeszcze nie zbadany i nie “osłuchany” (do kabli głośnikowych na przykład wszyscy się już jakoś przyzwyczaili). Zwykle słyszy się te same argumenty, co w przypadku innych przewodów – nie ma sensu ich tu powtarzać. Ale w przypadku cyfrówek dochodzi jeszcze jeden. “Cyfra to cyfra. Tu się nic nie zmienia” – mówią kablosceptycy. “Przecież to zera i jedynki” – dodają. Czyżby?

Otóż przez kabel zwany cyfrowym nie płyną żadne mityczne zera i jedynki, ale po prostu prąd elektryczny. Oczywiście ten sygnał ma nieco inny charakter, inne parametry niż w interkonektach analogowych, kablach sieciowych czy głośnikowych. Jednak nie ulega wątpliwości, że tak jak na każdy elektryczny sygnał wpływ ma jakość kabla i jego cechy.

A tych cech jest całkiem sporo, począwszy od materiału przewodnika czy jego czystości. A mamy jeszcze indukcyjność, rezystancję, pojemność między żyłami, rodzaj materiału izolacji, stałe dielektryczne, stałe przenikalności magnetycznej, geometria żył, przeplot, średnice drutów czy drucików, drgania, masę, długość przewodu, rodzaj wtyków, sposób konfekcjonowania, rodzaj cyny… Wyliczać można długo.

Oczywiście to kablosceptyków nie przekonuje. Wiedzą swoje. A pytani, czy kiedykolwiek próbowali sprawdzić wpływ na brzmienie, odpowiadaj: “A po co? Z góry wiadomo, że nie wpływa, więc po co próbować”. Czasem tylko domagają się zrobienia ślepych testów… No więc – dlaczego nie?

Kable cyfrowe – wpływ na brzmienie. Część I, eksperyment, czyli ślepy odsłuch

Pomyślałem o tym przy okazji kolejnych sporów w internecie o wpływ kabli cyfrowych na brzmienie. A może zrobić odsłuch w ciemno? Nadarzała się okazja, bo szykował się zlot członków facebookowej grupy audiofilskiej Audio Group Poland w Dobieszkowie… I razem z Janem Grzybickim z firmy 4HiFi postanowiliśmy taki odsłuch przygotować.

Kable cyfrowe porownanie 1

Kable cyfrowe – wpływ na brzmienie. Kable łączyły z DAC między innymi świetny transport plików DigiOne Player (fot. wstereo.pl)

Porównanie w ciemno odbyło się w obecności około 25 osób na polskich kolumnach Bodnar Audio, dzielonym lampowym wzmacniaczu Feliks Audio (monobloki i preamp) oraz na dzielonym źródle składającym się z napędu CD CEC i przetwornika Audio GD, między którymi zmienialiśmy kable cyfrowe. Celem porównania było określenie, czy są słyszalne różnice między trzema kablami cyfrowymi SPDiF (RCA) wpiętymi między napęd i DAC. Nie chodziło o wybranie najlepszego a tylko o określenie, czy słychać różnice.

Wybraliśmy trzy kabelki z zupełnie różnych grup cenowych: Klotza VA063ELS, Gothama z wtykami Amphenol oraz TCI Cables Adder Digital II SE. Bardzo ważne było jednak co innego. Słuchacze nie wiedzieli, jakie kable będą zmieniane. Chodziło o ty, aby niczego nie sugerować, aby skupili się tylko na różnicach i nie uprzedzali się z góry. Dawało to moim zdaniem większą wiarygodność odsłuchu.

Test kolumn Rebel Sentiment 10

Zabawa była przednia, a wynik? Dla mnie oczywisty ale dla wielu słuchaczy był nie lada zaskoczeniem. – Byłem kablosceptykiem a co do cyfrówek, absolutnym sceptykiem. Jednak dziś się przekonałem – padło po pokazie kilka głosów. Na sali było około 25 słuchających, z czego zdecydowana większość usłyszała różnicę. Dla jednych była mniejsza, dla innych większa, ale zawsze słyszalna.

I o to mi w tej zabawie chodziło. Ale jednak musiało odbyć się głosowanie. Zdecydowanie zwyciężył najdroższy w stawce TCI Cables, z kretesem przegrał Gotham (choć znalazły się bodaj dwie osoby, którym to on właśnie spodobał się najbardziej). Wiele osób zwracało też uwagę na stosunkowo niewielkie różnice między TCI Cables a Klotzem.

Ten sam test, tylko w o wiele uproszczonej formie przeprowadziłem później u siebie w domu z jednym z uczestników dobieszowskiego spotkania. Efekt był taki sam – kolega bez trudu wyłapał różnice….

Kable cyfrowe – wpływ na brzmienie. Część 2, porównanie czterech cyfrówek

Już na swój użytek, do opisu, postanowiłem zrobić porównanie kilku “cyfrówek”. Z premedytacją użyłem słowa porównanie, bo nie był to regularny test. Choćby dlatego, że przesłuchiwałem kable z różnych pułapów cenowych, które trudno w regularnym teście porównywać.

Wykorzystałem cztery przewody. Dwa to produkty brytyjskiej firmy TCI Cables: TCI Adder Digital II (cena – 309 zł za metr) i TCI Adder Digital II SE (Special Edition) kosztujący 639 zł. Do tego dwie bardzo tanie cyfrówki. Allo.com BNC – kabel do kupienia na stronie producenta małych transportów i DAC-ów za około 6 Euro plus koszty wysyłki. Ostatni to kabelek DIY oparty o przewód firmy Gotham 10000 (858) okuty we wtyki Amphenol – koszt poniżej 50 zł.

Kable cyfrowe porownanie 5

Kable cyfrowe – wpływ na brzmienie. Droższy z kabli TCI okazał się najlepszy (fot. TCI)

Kable łączyły DAC Matrix Mini-i z dwoma transportami: odtwarzaczem DVD Yamaha i transportem plików DigOne Player opartym na popularnej “Malince”, czyli mikrokomputerze Raspberry Pi B+. Reszta systemu to wzmacniacze Cary V12 i LabGruppen IPD 1200 oraz różne kolumny głośnikowe.

Jaki był efekt tych porównań? Przesłuchiwane przeze mnie kable w sposób słyszalny wpływały na brzmienie, choć od razu zaznaczę, że nie były to różnice burzące porządek systemu. Ich skalę porównałbym do zmian, jakie wprowadzają kable prądowe czy podstawki anywibracyjne. Na pewno warto powalczyć o lepsze brzmienie za pomocą tych kabli. I nie zawsze jest tak, że trzeba na nie wydawać masę pieniędzy.

Należy jednak pamietać o tym, że nie każdy poprawi wszystkie aspekty brzmienia. Niektóre z testowanych przewodów – mimo że całościowo wypadły mniej spektakularnie – miały coś “ekstra”. Ale po kolei.

TCI Cables Adder Digital II SE wypadł najlepiej, podobnie zresztą jak na prezentacji w Dobieszkowie. Przewód łączy w sobie przejrzystość prezentacji z dobrym nasyceniem i bogactwem brzmienia. Nie był może najbardziej rozdzielczy, ani nie przekazywał najwięcej informacji we wszystkich pasmach (w średnicy bardziej podobał mi się chyba Gotham), ale zdecydowanie balans wszystkich elementów był najlepszy.

Brytyjski przewód prezentuje muzykę najdźwięczniej a jednocześnie wydaje się najcieplejszy – nie ogranicza bowiem pasma ani od góry, ani od dołu, a tony średnie nie wydają się ani odchudzone, ani zamulone. Nie ma też wrażenia zawoalowania prezentacji, muzyka płynie wyraźnie i bezpośrednio – czystość i klarowność prezentacji były na najwyższym poziomie z odsłuchiwanych przewodów.

Test głośników Martin Logan ESL

TCI Adder Digital II SE przekazywał też najwięcej informacji o muzyce. Podawał najwięcej składowych dźwięku, grał najcieplej bez utraty rozdzielczości, bardzo dobrze różnicował efekty przestrzenne i oddawał skoki dynamiczne. Choć jeśli chodzi o ten ostatni aspekt – miał godnego przeciwnika.

Allo.com BNC to najtańszy kabel odsłuchu i to on zrobił na mnie największe wrażenie stosunkiem jakości do ceny. Za grosze – kosztuje około 6 Euro + koszt wysyłki – otrzymujemy przewód, któremu ogólne sporo brakuje do droższego TCI, ale który niektórymi swoimi cechami może się z nim równać. Jeśli chodzi o dynamikę przekazu i szybkość jest na porównywalnym poziomie. Daje muzyce sporo werwy i rytmu.

Kable cyfrowe porownanie Allo

Kable cyfrowe – wpływ na brzmienie. Kabelek Allo.com – rewelacyjny stosunek jakości do ceny (fot. Allo.com)

Jest też równie – a może nawet bardziej – rozdzielczy, odseparowanie poszczególnych dźwięków i instrumentów potrafi zaskoczyć. Te dwie cechy predystynują go do systemów nieco ospałych i wolnych. Na podobnym poziomie co droższy TCI jest też klarowność i przejrzystość przekazu.

Natomiast Allo.com BNC ustępuje brytyjskiemu przewodowi pod względem barwy, bogactwa brzmienia. Brzmi bardziej sucho i nie tak muzykalnie, bardziej ogranicza wybrzmienia. Nie oddaje tak dobrze walorów przestrzennych nagrań.

TCI Adder Digital II – tańszy z dwóch brytyjskich kabli – jest o tyle trudny do jednoznacznej oceny, że różne aspekty brzmienia są na różnym poziomie. Pod względem barw, przestrzeni, pełni grania blisko mu do droższego brata, choć ma nieco gorszą kontrolę basu i gra minimalnie ciemniej. Nie jest tak czysty i bezpośredni jak TCI z przydomkiem SE i Allo.com BNC.

Kable cyfrowe porownanie 2

Kable cyfrowe – wpływ na brzmienie. Tańszy TCI (fot. TCI)

Gotham 10000 (858) podobał mi się najmniej, choć jedną cechą mnie urzekł. Ale o tym za moment. Generalnie grał w sposób najmniej klarowny, jakby między słuchaczem a muzyką wydobywającą się z głośników rozpięto cienką zasłonkę. Ustępował innym przewodom szybkością i dynamiką, nie oddawał tak dobrze rytmu nagrań. Czuć było również braki w rozdzielczości.

Kable cyfrowe porownanie 4

Kable cyfrowe – wpływ na brzmienie. Najsłabiej wypadł Gotham (fot. wstereo.pl)

Natomiast był ciekawy tonalnie. Co prawda  wycofywał skraje pasma, ale jego prezentacja tonów średnich była chyba najbogatsza ze wszystkich: średnica była ciepła, nasycona, bardzo prawdziwa. A poza tym bardzo płynna i muzykalna.

Podsumowanie

Konkluzja z tych odsłuchów jest dla mnie jasna – kable cyfrowe w słyszalny sposób wpływają na brzmienie, nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości. A co do testowanych kabli… Najdroższy przewód TCI wypadł ogólnie najlepiej – to uniwersalny kabel do wielu systemów nawet średniej klasy. Trudno “złapać” go na jakiejś niedoróbce. Natomiast wielkim zaskoczeniem był dla mnie Allo.com BNC – taniutki przewód pokazał sporo możliwości, sprawdzi się szczególnie w nieco ciemniejszych systemach. Tańszy TCI proponuje brzmieniowy kompromis między nimi. A Gothamem powinni zainteresować się audiofile szukający uspokojenia jasno i nerwowo grających systemów.
Maciej Stempurski, fot. wstereo.pl, TCI Cables, Allo.com

Czytaj także:
Magia lampy i gramofonu, czyli w pułapce stereotypów audio
Test kabli XLO PRO – interkonekt i głośnikowiec
Test kabli Melodika i Monkey Cable. Czy warto wydać więcej na interkonekty?

 

5 komentarze

  1. Rafał pisze:

    Witam.
    Jest jeden błąd metody w teście – przewód Allo jest ze złączami BNC , które na starcie mają przewagę nad zastosowanymi w pozostałych kablach nieszczęsnych RCA, które nie zachowują impedancji 75 Ohm – co jest wadą wrodzoną.

  2. Grzyniu pisze:

    Różnica w tych kablach polegała tylko na tym że niektóre z nich nie mogły spełnić wymogów częstotliwości przesyłanego sygnału. Jeśli spełniały by te wymogi to nie ma technicznej możliwości żeby cokolwiek zmieniły. Na tym polega siła przesyłu cyfrowego. Ten test zaprzecza prawom fizyki i jest jedynie subiektywną bajką autora. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością i wie to każdy kto zna zasadę działania przetwornika D/A.

  3. Slawekaudio pisze:

    Witam. Chciałbym z całą mocą powiedziec że wplyw przewodów cyfrowych, analogowych, sieciowek jest oczywisty, przewód ogólnie mówiąc może być głównym sprawcą zaburzenia równowagi totalnej całego systemu audio .Różnice w przypadku przewodów cyfrowych to oczywista sprawa słychać to bez problemu. Zajmuje się sprawami audio od zawsze, zrobiłem setki testów na przestrzeni lat i mogę z całą stanowczością potwierdzić że słuchacze uczestniczący w tym teście mogli usłyszeć różnice w dźwięku gdy zamieniane były cyfrówki.

Post a new comment