Konstrukcja wewnętrzna to architektura dual mono. Sygnał z wkładki trafia najpierw na wejściowy wzmacniacz typu V-I (napięciowo-prądowy), który charakteryzuje się ogromną dynamiką. Następnie sygnał trafia do układu korekcji RIAA typu CR. W przeciwieństwie do powszechnie stosowanych korekcji w pętli sprzężenia, układ CR w EA-350 nie wpływa na stabilność wzmacniacza i pozwala na zachowanie spójności fazowej w całym paśmie. Wykorzystano tu komponenty najwyższej próby: rezystory o tolerancji 1% oraz wysokonapięciowe kondensatory foliowe.
Zasilacz EA-350 to prawdziwy majstersztyk. Zastosowano tu potężny transformator typu R-core, który charakteryzuje się minimalnym rozproszeniem pola magnetycznego i niską pojemnością międzyuzwojeniową. Prąd prostowany jest przez szybkie diody Shottky’ego, a stabilizacja odbywa się osobno dla każdego kanału i każdej sekcji wzmocnienia. Dzięki temu uzyskano odstęp sygnału od szumu na poziomie -156dBV (dla wejścia MC), co jest wynikiem wręcz kosmicznym i przekłada się na absolutną ciszę w głośnikach.
EA-350 oferuje niespotykaną funkcjonalność. Posiada trzy wejścia, przy czym wejście nr 1 pozwala na połączenie zbalansowane (XLR). Jako że wkładki MC są ze swej natury źródłami symetrycznymi, użycie XLR pozwala na drastyczne obniżenie szumów indukowanych w kablach. Na froncie znajdziemy selektor krzywych korekcji: standardowe RIAA oraz dwie krzywe dla płyt Mono (Decca/London oraz Columbia). Funkcja Degauss (demagnetyzacja) to genialny dodatek – po jej aktywacji na 30 sekund, układ usuwa zalegające ładunki magnetyczne z rdzeni wkładki i ewentualnych SUT-ów, co skutkuje wyraźnym „wyczyszczeniem” aury dźwiękowej. To detale, które świadczą o tym, że EA-350 to produkt stworzony przez pasjonatów dla pasjonatów.
Phasemation EA-350 – test. Brzmienie
Przejdźmy do najważniejszego, czyli do brzmienia. Przez ostatnie dwa lata przyzwyczaiłem się do pewnego rodzaju prezentacji, którą oferowało moje flagowe phono lampowe. Phasemation EA-350 wprowadziło do mojego systemu coś, co określam mianem „analogowego skalpela z duszą”. To nie jest urządzenie, które czaruje ciepłymi zniekształceniami; to urządzenie, które odkrywa prawdę o nagraniu.
Odsłuchy zacząłem od albumu Piotr Schmidt Quartet „Dark Forecast” (2021 SJ Records). To nagranie na białym winylu jest dla mnie wzorcem jakości. Trąbka Piotra Schmidta przez EA-350 zabrzmiała z niesłychaną ostrością konturów, ale – co ważne – bez cienia cyfrowej twardości. Japoński przedwzmacniacz wydobył z tego nagrania niesamowitą ilość powietrza. Czułem fizyczną obecność muzyka, słyszałem każdy niuans pracy wentyli i każdą zmianę ciśnienia powietrza. Precyzja fazowa sprawiła, że scena była narysowana z geometryczną dokładnością. Kontrabas był szybki, zwarty i posiadał tę specyficzną, drzewną fakturę, która na gorszych urządzeniach często zlewa się w jedno pasmo.
Test aktywnych głośników Triangle Capella
Kolejna pozycja to Piotr Schmidt Quartet feat. Wojciech Niedziela „Tribute To Tomasz Stańko”. To płyta pełna melancholii i przestrzeni. EA-350 pokazało tu swoją mistrzowską lokalizację źródeł pozornych. Fortepian Wojciecha Niedzieli miał właściwą masę, ale też niesamowitą perlistość. To właśnie tutaj brak pętli sprzężenia zwrotnego pokazuje swoje zalety – atak dźwięku jest natychmiastowy, a wygasanie wybrzmień trwa nienaturalnie długo, zanikając w absolutnie czarnym tle. Poziom szumów własnych EA-350 jest tak niski, że miałem wrażenie, jakby między muzykami a mną nie było żadnej elektroniki.
Na albumie Marcina Wądołowskiego „Organic Generation”, japońska maszyna pokazała, jak radzi sobie z barwą instrumentów strunowych. Gitara Marcina była nasycona, z wyraźnym odgłosem palców przesuwających się po gryfie. To nie było granie laboratoryjne; to było granie organiczne, pełne emocji i życia. Podobnie na płycie Piotr Schmidt International Sextet „Hearsay”, gdzie gęste aranżacje sekstetu zostały podane w sposób niezwykle klarowny. EA-350 nie pozwala na najmniejsze zmętnienie przekazu; każdy instrument dęty miał swoje miejsce i swój własny mikroklimat.
Przejście do rockowej klasyki, czyli Led Zeppelin „Houses Of The Holy” (1973 UK Atlantic), było prawdziwym testem dynamiki. To wydanie charakteryzuje się potężnym uderzeniem i EA-350 oddało to z nawiązką. Perkusja Bonhama w utworze „The Ocean” miała ten legendarny „wykop” – stopa była fizycznie odczuwalna, a talerze miały metaliczny blask bez cienia zapiaszczenia. Szybkość tego przedwzmacniacza sprawia, że rockowa energia jest przekazywana bez żadnej kompresji. To jest ten moment, kiedy docenia się architekturę Non-feedback – dźwięk jest bezpośredni, żywy i nieograniczony żadnymi elektronicznymi hamulcami.
Na koniec zostawiłem Breakout i album „Kamienie” (2016 reissue). Głos Nalepy i ten specyficzny, brudny, bluesowy sznyt zostały oddane z należytą powagą. EA-350 potrafi być surowe, gdy wymaga tego nagranie, ale też potrafi zachwycić aksamitnością, jeśli materiał na to pozwala. To urządzenie nie „upiększa” rzeczywistości, ono ją odkrywa. W porównaniu do moich wcześniejszych doświadczeń, Phasemation oferuje wyższą rozdzielczość i lepszą separację na skrajach pasma. To, co uderza najbardziej, to absolutna cisza w tle – „czarne tło”, z którego wyłaniają się dźwięki, jest tu na poziomie, który spotyka się w urządzeniach wielokrotnie droższych.
Podsumowanie
Podsumowując czas spędzony z Phasemation EA-350, muszę przyznać, że japońska szkoła budowania toru analogowego ma w sobie coś absolutnie uzależniającego. To urządzenie to triumf inżynierii nad efekciarstwem. EA-350 nie próbuje naśladować lampy, ale czerpie z jej najlepszych tradycji, które marka budowała modelem EA-1 II. Wybiera jednak ścieżkę bezkompromisowej precyzji fazowej i szybkości, która odkrywa przed słuchaczem nowe pokłady informacji zawartych w rowkach płyty. Za kwotę niespełna 20 tysięcy złotych otrzymujemy produkt kompletnie dopracowany – od miedziowanego chassis, przez zasilacz na transformatorze R-core, aż po unikalne układy dyskretne bez sprzężenia zwrotnego. Możliwość zbalansowanego podłączenia wkładki MC, trzy wejścia oraz funkcje korekcyjne Mono sprawiają, że jest to jeden z najbardziej funkcjonalnych i najlepiej brzmiących przedwzmacniaczy gramofonowych na rynku.
Jeśli szukasz w dźwięku prawdy, jeśli chcesz usłyszeć, jak naprawdę brzmiała trąbka Piotra Schmidta czy gitara Nalepy, EA-350 jest odpowiedzią. To urządzenie, które szanuje tradycję, ale wykorzystuje najnowocześniejszą wiedzę o przesyłaniu sygnału, by dostarczyć emocje w sposób czysty i nieskażony. Dystrybucja przez firmę Nautilus daje gwarancję profesjonalizmu i wsparcia, co przy tak zaawansowanym komponencie jest niezwykle ważne. Phasemation EA-350 sprawiło, że z ogromnym optymizmem patrzę w przyszłość mojego systemu analogowego. To nie jest tylko kolejny element toru – to japoński mistrz ceremonii, który z każdą płytą udowadnia, że Phase Information to klucz do muzycznego nieba. Szczerze polecam każdemu, kto szuka ostatecznego wzorca w torze analogowym. To jest hi-end w najczystszej postaci, bez kompromisów i bez lukru. Czapki z głów przed inżynierami z Kyodo Denshi Engineering.
Paweł Nowak, fot. Paweł Nowak, Phasemation
Czytaj także:
Test gramofonu Rega Planar P2
Test kolumn Davis Acoustics Courbet N°5
Phasemation EA-350 – przedwzmacniacz gramofonowy
Cena – 19 900 zł
Dystrybucja – Nautilius
System odsłuchowy:
Stolik: KASOTO audio equipment, model Episode IV
CD: Lector cdp 0.6t
Gramofon: Garrard 401, plinta Kasoto audio equipment
Ramiona: Wood Turntable-Custom 12’’ , Ortofon custom by Turntable-Custom 12”
Wkładki: DAVA Reference – field coil (zasilacz – TRAudio) Aidas Mammoth Gold
Wzmacniacz: TRAudio 2a3 SE Custom, Sugden A21 Signature
Przedwzmacniacz gramofonowy: TRAudio Phono Verum
Kolumny: Acoustic Avantgarde DUO II,
Interkonekty: MIT Terminator, ZenSati 3, ZenSati Zorro, Neotech NEMOI-3220, Neotech NEI-3001 MKIII
Przewody głośnikowe: ZenSati Zorro, Duelund
Sieciówki: DIY-Neel, Helion, ZenSati, SolidCore, KBL Sound,
Kondycjoner: Neel 1800, transformator separujący 2,5kV
Dane techniczne producenta:
Czułość wejściowa: 2.5 mV (MM), 0.13 mV (MC)
Impedancja wyjściowa: 47 kΩ (MM)
Wzmocnienie: 38 dB (MM), 64 dB (MC)
Napięcie wyjściowe: 200 mV (1kHz)
Separacja międzykanałowa: >100 dB
Pobór mocy: 20 W
Wymiary: 430 x 93 x 362 mm
Waga: 8.8 kg



Brak komentarzy