8.1

TEST / MYRYAD Z 20 / Niedrogi DAC z aspiracjami

3
Myryad zajawka 2

Nasza ocena

Wysokie8.2
Średnica8.5
Bas8.2
Przestrzeń8.5
Dynamika7
Przejrzystość i szczegółowość8
W swojej cenie bardzo przyzwoity DAC. Dobra barwa i przestrzeń, niezła przejrzystość i wgląd w nagranie. Ma ograniczenia w dynamice. Raczej dla miłośników subtelniejszej muzyki niż rocka czy hip hopu.
8.1

TEST / MYRYAD Z 20 / Niewielki i niedrogi DAC z Wielkiej Brytanii nie jest bogato wyposażony, ani nie porywa wyglądem. Nie znajdziemy na jego pokładzie wzmacniacza słuchawkowego, regulacji głośności czy toru zbalansowanego. Może warto więc skupić uwagę na jego brzmieniu? Jak wypadł w naszym teście?

W Polsce urządzenie tego brytyjskiego producenta nie cieszą się takim wzięciem, jak klocki innych budżetowych producentów z Wysp, marka jest jednak u nas obecna i zauważana. W rodzimej Anglii Myryad ma od dawna ugruntowaną i silną pozycję. Co prawda nigdy nie należał do grupy firm wytyczających nowe szlaki audio, nie zadziwiał rewolucyjnymi rozwiązaniami technicznymi, ani szokującymi projektami plastycznymi swoich urządzeń, ale był wierny tradycji dobrego, rzetelnie zaprojektowanego audio środka. Marka istnieje od 1995 roku i podobnie do takich firm jak Cambridge Audio, Arcam czy NAD (w którym kiedyś założyciele Myryada pracowali) oferuje urządzenia dla mniej i średnio zamożnych audiofilów, nie ma w ich ofercie ultradrogich komponentów hi end.

Brytyjski producent oferuje dwie grupy urządzeń: serie Z i droższą MX. W skład tej pierwszej wchodzi odtwarzacz CD, tuner i wzmacniacz zintegrowany, jej dopełnieniem jest seria Z Mini z DAC Z 20 oraz wzmacniaczem słuchawkowym Z40.

W linii MX są dwie integry, wzmacniacz dzielony składający się z pre, dwóch końcówek stereo do wyboru i końcówki wielokanałowej oraz odtwarzacz i tuner. W ofercie polskiego dystrybutora na stałe znajdują się urządzenia z tańszej grupy, pozostałe trzeba zamawiać. Wszystkie dostępne są w kolorze czarnym lub srebrnym.

Test Myryad Z 20 – budowa

Klocków Myryda z literką „Z” na froncie nie sposób pomylić z innymi – choć z pozoru wyglądają dość przeciętnie, to ich wspólną cechą jest wyoblenie dolnej krawędzi przedniej ścianki. Tak jest też w najtańszym, testowanym przetworniku DAC Z 20. Otrzymujemy go w prostym, kartonowym pudełku razem z kompletem kabli: dwiema sieciówkami (brytyjską i kontynentalną), kablem cyfrowym RCA i kablem USB. DAC robi od razu dobre wrażenie, bo po wzięciu do ręki czujemy jego niemałą wagę – okazuje się, że to niepozorne pudełeczko waży ponad dwa kilogramy.

Myryad 1

Myryad Z 20. W komplecie wszystkie kable, nawet brytyjska sieciówka (fot. wstereo.pl)

Stalową obudowę wieńczy frontowy panel z aluminium. Po jego lewej stronie umieszczono wkomponowany w plastikową wstawkę włącznik Standby, nad którym znajduje się logo Myryada. Po przeciwległej stronie podobny przycisk obsługuje wybieranie źródła sygnału, o czym informują malutkie diody po lewej stronie guziczka. Na środku przedniej ścianki znalazły się diody informujące o częstotliwości próbkowania. Napisy są maleńkie i z dalszej odległości słabo czytelne, diody na szczęście nie palą się zbyt jasno. Przetwornik ma charakterystyczną cechę – po 20 minutach od czasu, kiedy przestaje docierać do niego sygnał, automatycznie się wyłącza i trzeba ponownie przycisnąć guzik Standby. Troszkę to irytujące.

Na tylnej ściance znalazły się trzy wejścia cyfrowe: koaksjalne, optyczne i USB oraz dwa wyjścia analogowe RCA. Brakuje wyjść zbalansowanych XLR. Co prawda sam DAC nie ma konstrukcji symetrycznej, ale czasem takie wyjścia się przydają, bo niektóre urządzenia lepiej grają właśnie wtedy, gdy sygnał płynie do nich przez złącza XLR (np. Pass). Z tyłu jest też gniazdo na kabel prądowy i gniazda RCA My-Link służące do włączenia Z20 w firmowy system zdalnego sterowania.

Myryad

Myryad Z 20 w starciu z tańszym od niego Matrixem Mini-i. Pod nimi pasywka Khozmo (fot.wstereo.pl)

DAC przyjmuje sygnały cyfrowe o szerokim spektrum częstotliwości próbkowania: 44,1-48-96-88,2-176,4-192 kHz. Wewnątrz znajdziemy układ Burr Brown SRC43821, który przed konwersją na sygnał analogowy upsampluje wszystkie sygnały cyfrowe do postaci 24 bity/192 kHz. Konwersją sygnału zajmuje się kość Cirrus Logic CS4398 typu delta-sigma, 24/192, z różnicowym wyjściem. Zamontowano też dwa zegary taktujące, osobno dla 44,1 i 48 kHz. Wejście USB jest asynchroniczne i obsługiwane przez kość C-Media CM6631A USB Audio Device Class Definition V2.0).

Test odtwarzacza CD Musical Fidelity M3 SCD

Bardzo porządnie zbudowano zasilanie oparte na solidnym transformatorze toroidalnym umieszczonym w ekranowanej puszcze. Osobne uzwojenia wychodzą z niego dla sekcji cyfrowych i analogowych. Dobrze wygląda też system filtracji.

Test Myryad Z 20 – brzmienie

Najtańsze i budżetowe przetworniki – a do takiej grupy należy Myryad Z 20 – to urządzenia grające w większości dość krzykliwie, bez wyrafinowania, z dużymi ograniczeniami barwowymi, jasno i męcząco. Cóż z tego, że są szybkie, dynamiczne, a niekiedy nawet dość rozdzielcze, kiedy brakuje im spójności, barwy i wyrafinowania? Pomijając ograniczenia budżetowo-konstrukcyjne (trzeba wiele wysiłku i umiejętności, by za małe pieniądze zrobić wybitny klocek), takie DAC kierowane są siłą rzeczy do młodych, mniej wyrobionych miłośników muzyki, słuchających popularnych gatunków. Brytyjski przetwornik jest zupełnie inny – ma swoje ograniczenia i słabsze strony, ale brzmi bardzo dystyngowanie, dojrzale i muzykalnie.

Ciąg dalszy na str. 2

1 2
DACMyryad

3 komentarze

  1. KoFi pisze:

    Co zrobić by ten szmelc się nie wyłączał po 20 minutach ? (Nie mam zamiaru kupować reszty klamotów tej firmy skoro robią tak absurdalna zamierzoną usterkę która doprowadza do szału.)

  2. admin pisze:

    Szczerze mówiąc nie wiem, czy inne urządzenia tej firmy też automatycznie wyłączają się po 20 minutach. To niestety zabieg, który ma spowodować oszczędność prądu, tylko oczywiście oszczędności są minimalne a irytacja nieco większa. Być może w środku jest jakiś czasowy ogranicznik, który można wyłączyć?
    Pozdrawiam Maciej Stempurski

  3. Artur pisze:

    Jestem bardzo zadowolonym posiadaczem tego przetwornika. Moim zdaniem w tym przedziale cenowym to po prostu HIT nie do pobicia ! Przetwornik posiada bardzo dobre liniowe zasilanie, osobne dla sekcji cyfrowej i analogowej, użyto w nim wysokiej jakości komponentów, takich jak np, kondensatory Rubicon Ruby czy polipropyleny WIMA. Za przetwarzanie sygnału odpowiada kostka CS4398, którą możemy znaleźć w odtwarzaczach CD za 10-20 tys, zł. Jest to na prawdę bardzo porządnie zbudowane urządzenie. Zgadzam się, że po USB gra trochę słabiej pod względem dynamiki, ale podłączony do zewnętrznego konwertera USB/SPDIF (w moim przypadku GUSTARD U12) dźwięk nabiera życia, pojawia się wypełnienie i wykop, szczególnie w dole pasma. Ja dodatkowo wymieniłem jeszcze op-ampy. Tanie i raczej średniej klasy kostki OPA2604, które się w nim znajdują zastąpiłem układami LME49990. Po tej drobnej i niezbyt kosztownej zmianie uzyskałem dźwięk bardzo wysokich lotów, nieosiągalny dla większości DACów z tej i wyższej półki cenowej. Mogę tylko powiedzieć, że jak do tej pory Myryad wyparł u mnie o wiele droższe urządzenia takie jak Audiolab M-DAC z liniowym zasilaniem Tomanka (4800 zł) czy Cambridge Audio 851D (6000 zł). Jedyne co może irytować to zaimplementowana przez producenta funkcja oszczędzania energii, która powoduje automatyczne wyłączanie się urządzenia po 20 minutach bez sygnału, ale da się z tym żyć.

Post a new comment