9.3

Rasowi rockowi zawodnicy

8
IMG_1567

Nasza ocena

Dynamika9.6
Przestrzeń9.2
Bas9.3
Wysokie9.1
Średnica9.4
Przejrzystość9.4
Świetny zestaw średniej klasy. Gra z werwą, rytmicznie, szybko. Nie brakuje mu barw. Kapitalny odtwarzacz z własnym charakterem, bardziej neutralny wzmacniacz. Razem stanowią świetną parę.
9.3

TEST / ATOLL 100 / Jak gra francuski komplet średniej klasy? Test integry IN 100SE i odtwarzacza CD 100SE.

Producenci z Francji nie cieszą się w Polsce wyjątkową estymą, w świadomości audiofilów funkcjonuje tak naprawdę tylko kilka marek: Cabasse, Fadel, Metronome czy Jadis. Daleko im do popularności produktów z USA czy Wielkiej Brytanii. Tak jest też z Atollem, firmą założoną w 1997 roku i do dziś produkującą swoje komponenty w Normandii. W ofercie producenta znad kanału LaManche są odtwarzacze, przetworniki DA, streamery i cała gama wzmacniaczy, także dzielonych i gramofonowych, pogrupowanych przejrzyście w serie oznaczone liczbami. Z założenia nie są to drogie rzeczy – najtańsza integra i cd z serii 30 to wydatek około 2 tys za element a najdroższy, dzielony wzmacniacz pre/powe kosztuje mniej niż 49 tys. Przy niebotycznych cenach niektórych urządzeń z Niemiec, Szwajcarii czy USA – taniocha.

Z produktami francuskiej firmy Atoll zetknąłem się kilka razy i nigdy się nie zawiodłem. Były to urządzenia z początku lub środka cennika, w przystępnych cenach: świetny budżetowy odtwarzacz CD 50, bardzo fajnie brzmiąca integra IN80 SE. Czyżby twórcom marki, braciom Stéphane’owi i Emmanuelowi Dubreuil udało się to, co zamierzali, czyli stworzenie niedrogich komponentów grających jak droższe urządzenia?
Postanowiłem to sprawdzić w bardzo nietypowym teście i wrzucić najpierw poszczególne elementy systemu Atolla na głęboką wodę, czyli wpiąć je do zestawu znacznie droższego, składającego się z odtwarzacz cd z lampowym wyjściem BAT VK D5 SE i amplifikacji złożonej z pasywnego przedwzmacniacza Khozmo i końcówki mocy Pass XA 30.5. Jako że to test nietypowy, to od razy przejdziemy do sedna, czyli odsłuchów. O wyglądzie i budowie – później. Jak sobie poradziły francuskie klocki?

Klasowe źródło

Na pierwszy ogień poszedł odtwarzacz. Po przełączeniu zaskakują – i to mocno – dwie rzeczy. Po pierwsze dynamika, szybkość i drive. Powiem wprost – lepsze niż w odtwarzaczu BAT-a! Tak, kosztujący niemal dzisięciokrotnie mniej Atoll CD 100 SE grał pod tym względem lepiej! Choć też trzeba obiektywnie przyznać, że przy całej swojej klasie amerykański odtwarzacz pod tym względem do mistrzów nie należy.
System z niedrogim przecież Atollem nabrał werwy i rytmiczności, wszystko działo się jakby minimalnie szybciej, dźwięki pojawiały się z większym impetem, atak był lepiej zaakcentowany, kontury lepiej zarysowane.
Nadawało to, szczególnie rockowym i popowym płytom, niesamowitej energii, z przyjemnością przesłuchałem wydane w końcu na kompakcie „Piosenki” Lecha Janerki a pierwszy album Audioslave „Audioslave” pędził jak szalony.

Odtwarzacz Atoll CD 100SE

Odtwarzacz Atoll CD 100SE

Drugie zaskoczenie, to wyrazistość grania. Spodziewałem się, że wpięcie w system odtwarzacza z zupełnie innej półki cenowej spowoduje, że muzyka gdzieś się schowa, nie będzie tak wyraźna i podana w tak bezpośredni sposób. Tym bardziej, że BAT ma na pokładzie lampy. Otóż – nic z tego! Cassandra Wilson stała między głośnikami jak wcześniej a odgłos zapalanej zapałki otwierający jej album „New Moon Doughter” niewiele stracił. Jest czysto, przejrzyście, nie ma żadnego zamglenia. Mało tego – francuski odtwarzacz nie gubi szczegółów, jest rozdzielczy i dokładny. Brawo!

Polskie minimonitory RLS Callisto IV. Warto?

Oczywiście daleko mu do barwy, gęstości i nasycenia hi-endowych odtwarzaczy, Atoll nie pokazuje tak dokładnie wszystkich składowych brzmienia, ale i pod tym względem jest naprawdę rasowym odtwarzaczem.
Jeśli chodzi o równowagę tonalną, to można go nazwać lekko ocieplonym. Ale po kolei, zacznijmy od dołu. Bas „setki” Atolla jest znakomity – schodzi nisko, jest szybki i zwarty, a przy tym nie traci nic z masy. Zachowano świetny kompromis między jego konturowością a wypełnieniem co powoduje, że dobrze oddaje barwowe niuanse i śmiało różnicuje np. uderzenia w poszczególne bębny, na których gra Krzysztof Gradziuk na albumie Anny Gadt „Breathing” czy Jon Falt płytach tria Bobo Stensona.

Dobra jest również średnica, leciutko dociążona i ocieplona, co sprawia, że świetnie brzmią głosy: maja swoją masę, charakter i barwę. Z przyjemnością słuchałem Kurta Ellinga i jego fantastycznego albumu „The Gate”.
Najsłabiej Atoll CD 100 radzi sobie z górą pasma. Sam przełom średnicy i góry jest lekko podkreślony, co z jednej strony nadaje graniu wspomnianej wyżej werwy, ale równocześnie powoduje minimalne oderwanie tej części pasma od reszty. Natomiast najwyższa góra jest nieco stępiona, nawet do lampowego BAT-a brakuje jej trochę blasku i wybrzmień. Uderzenia w talerze nie są tak dobrze różnicowane, trąbka Andrzeja Przybielskiego z płyty „De Profundis” nagranej z braćmi Oleś gubi momentami swoją ostrość.

Ciąg dalszy na str. 2

1 2

8 komentarze

  1. Wojtek pisze:

    Witam
    Mam pytanie-posiadam również komplet Atoll IN 100SE+CD 100SE.Gram na Polskich Pylon Pearl 25 i generalnie chciałbym zmienić kolumny i myślałem właśnie o Audio Academy Hyperion IV.
    Jak komplet Atolla zgrywa się z AA i jakie brzmienie jest uzyskane na takim zestawie-jest idealna synergia?
    Wiem że Atoll lekko lubi eksponować górę pasma,natomiast w Hyperionach wysokotonówka to bodajże metalowy Seas-czy w takim zestawieniu nie bedzie ciut za ostro i będzie kłuło już w uszy?
    Zastanawia mnie również bas w Hyperionach jaką ma charakterystykę bardziej miękki,cieplejszy czy twardy?
    Miał pan może możliwość obcowania z Pylonami Pearl 25,czy wymianą na Hypki uzyskam dużo lepsze brzmienie które zdeklasuje Pylony i będzie tzw.”opad szczenki”,czy może bedzie nie aż tak wielka zmiana,bo Pylony już w miare jako taki poziom brzmienia prezentują
    Z góry dziekuje i pozdrawiam
    Wojtek

  2. admin pisze:

    Panie Wojtku
    Tak się składa, że już jutro, czyli we wtorek, opublikujemy test …AA Hyperion IV! Mało tego, odsłuchy były robione także na Atolach. Tak więc wstrzelił się Pan idealnie. Zapraszam do lektury.
    Wysokie w Hyperionach, mimo metalowego głośnika, nie są mocno eksponowane ani natarczywe. Bas raczej miękki. To tak w skrócie. Proszę przeczytać recenzje i się odezwać – podyskutujemy jeszcze.
    Pylonów niestety nie znam, natomiast gorąco polecam RLS Nereida. Zjawiskowy głośnik. Recenzje opublikujemy jeszcze w grudniu.
    Pozdrawiam Maciej Stempurski

  3. Wojtek pisze:

    Witam ponownie
    Przeczytałem cały test kompletu Atolla jak i kolumn AA Hyperion IV
    Generalnie bardzo ciekawe i pouczające testy-robi Pan świetną robotę i wiele mi(i pewnie nie tylko) to pomogło
    Panie Maćku czy w jakimś czasie będzie miał Pan może okazje testowania kolumn Audio Academy Rhea oraz wzmacniacza Atoll IN 200 i CD 200,bądż słuchał Pan może tych kolumn albo wzmacniacza i CD tych firm?
    Nie ukrywam że bardzo byłbym ciekaw takich testów,opinii w stosunku do niższych modeli przez Pana opisywanych
    Pozdrawiam Wojtek

  4. admin pisze:

    Dzień dobry
    Na razie nie planowaliśmy testów innych Atolli ani AA, ale skoro jest zainteresowanie, to może spróbujemy. Ale myślę, że raczej weźmiemy na warsztat Atolla z serii 400, żeby nie było za blisko seriami z 100. Natomiast co do AA, to za jakiś czas na pewno, ale to już raczej po wakacjach, bo teraz sporo sprzętu przed nami w kolejce.
    Pozdrawiam Maciej Stempurski

  5. bogdan pisze:

    Dzień dobry
    Aktualnie posiadam kolumny Akkus Monolith f1 podpięte pod Audiolaba 8200a.
    Zastanawiam się właśnie na Atollem in 100se.
    Czy wymiana w/w wzmacniaczy ma sens?
    W Audiolabie brakuje mi troche blasku w górnych rejestrach przy rockowej muzyce.
    Bas podejrzewam że jest podobny opierając się na różnych testach i opiniach w necie.
    Kolumny mają charakter neutralny, lekko ocieplony
    Pozdrawiam

  6. admin pisze:

    Dzień dobry. Nie będę obiektywny, bo nie przepadam za szkołą grania prezentowaną przez Audiolaba. Moim zdaniem Atoll to lepszy wzmacniacz. Na pewno lepsza powinna być góra. Ale przede wszystkim powinny poprawić się barwy, w całym paśmie. Atoll nie należy do zbyt “wylewnych” barwowo wzmacniaczy, ale i tak powinie byś bardziej nasycony od nieco szarego Audiolaba. Ale można też spróbować polskiego Baltlaba, Roksana czy niedrogiej polskiej lampy.
    Pozdrawiam Maciej Stempurski

  7. marcin pisze:

    Dzień dobry.
    Chciałbym spytać o wybór wzmacniacza Atoll in 100 i 200SE w konfiguracji z Dynaudio Excite X18, który z nich będzie trafniejszym wyborem. Jak duża jest między nimi różnica ? Czy warto rozważyć trochę większy wydatek i jednak sięgnąć po model wyższy? Z góry dziękuję za odpowiedź
    Pozdrawiam

  8. admin pisze:

    Nie odpowiem na to pytanie, bo nie słuchałem niestety modelu 200 SE. Nie chciałbym wróżyć z fusów. Natomiast zwykle jest tak, że lepszy, wydajniejszy wzmacniacz lepiej radzi sobie z kolumnami, tym bardziej z nie najłatwiejszymi do napędzenia monitorami Dynaudio. Warto spróbować IN 200. Najlepiej wypożyczyć do odsłuchu lub w salonie porównać 100 i 200. Ale ogólnie do Dynaudio polecam wzmacniacze Atolla – są szybkie, przejrzyste, powinno być OK.
    Pozdrawiam Maciej Stempurski

Post a new comment