TEST YAQIN MS-300C. Zapraszamy do elitarnego grona 300b

6
Yaqin MS 300 c  zajawka

Nasza ocena

Wysokie9.2
Średnica9.5
Bas8.9
Przestrzeń9.1
Dynamika8.8
Przejrzystość i szczegółowość9.4
KLASA B (Grupa cenowa 4-8 tys. zł) W swojej klasie - i nie tylko - to bardzo dobry wzmacniacz. Świetna przejrzystość i otwartość a do tego znakomita, plastyczna choć nie za bardzo ocieplona średnica. Reszta też niczego sobie. Mimo małej mocy radzi sobie nawet z nie najłatwiejszymi kolumnami.
9.2

Producent zaleca 0,8V i umieszcza tę informację na górnym panelu obudowy. U mnie po wyjęciu wzmacniacza z kartonu okazało się, że bias był rozregulowany i z tego powodu dźwięk Yaqina był zdecydowanie zbyt jasny, rysowany jakby cienką i napiętą linią, góra była nieco przyostrzona, nie wspomnę o całkowitym braku muzykalności, brakowało najniższego basu i wypełnienia w średnicy. W moim mniemaniu najlepsze rezultaty osiągnąłem przy ok. 0,7V i właśnie przy takim ustawieniu opisałem moje odczucia brzmieniowe.

Co ciekawe wzmacniacz jest bardzo wrażliwy na użyte kable połączeniowe w tym także na przewody sieciowe oraz na to, czy jest wpięty w kondycjoner. Osobiście preferowałem wpięcie go bezpośrednio w gniazdko w ścianie z pominięciem kondycjonera. Co do przewodu sieciowego, to polecam poeksperymentować. Dla przykładu mój kabel DIY zrobiony na podstawie produktów NEEL w porównaniu z oryginalnym przewodem dołączonym do Yaqina oferował dość sporą zmianę brzmienia, szczególnie na basie powodując większą dyscyplinę tego zakresu.

Słuchając Yaqina MS-300C mogłem go bezpośrednio porównać m.in. z moim wzmacniaczem DIY na tych samych lampach, jak również z produktem jednego z polskich producentów na 300b. Muszę stwierdzić, że przy tej cenie jest to wzmacniacz wybitny, a niska moc nie przeszkadza w nagłośnieniu 20m2 dobrym i zdecydowanym dźwiękiem potrafiącym czarować szczególnie w średnicy.

Ten wzmacniacz bez problemu przekona wielu miłośników dobrego brzmienia do swojego stylu odtwarzania muzyki. Gdy odsłuchiwałem Yaqina MS-300C, znalazłem się w sytuacji absolutnie komfortowej. W starciu z innymi wzmacniaczami zbudowanymi w oparciu o lampy 300b wyszedł z pojedynku na tarczy. (PM)

Opinia 2
System odsłuchowy:
CD: Denon dcd-720AE
Gramofon: Telefunken S 600
Wzmacniacz: Denon PMA-720AE
Kolumny: JMLab Cobalt 816
Interkonekty: Audionova Phobos MkII
Kable Głośnikowe: Oehlbach Rattle Snake

Znając legendarną lampę 300b z innych konstrukcji, mniej więcej wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Niezależnie od marki czy konstruktora cechy charakterystyczne tej triody są dość wyraźne. Chodzi przede wszystkim o dużą przestrzeń, otwartość, szczegółowość i gładkość dźwięku oraz niski, rozciągnięty bas. Jak zagrał chiński wzmacniacz?

Dźwięk w Yaqinie MS-300C starano się odrobinę ożywić, podkręcić, nadać mu energii. I to się udało. Gra żywo i z radością. I choć z powodu niewielkiej mocy może mu czasem odrobinkę brakować dynamiki a dół pasma ma momenty „smołowatości” czy spowolnienia (szczególnie w ciężkich, rockowych nagraniach), to słucha się go z przyjemnością. Orkiestra z płyty Hooverphonic „Blue Wonder Power Milk” zabrzmiała w bardzo naturalny sposób.

Test kolumn Polk Audio Tsx 550T

Należy skomplementować bas, który z pewnością nie jest anemiczny. To dobrze rozwinięty, mocny i bardzo ładnie wypełniony najniższy skraj pasma. Jak rzadko spodobały mi się niskie rejestry w utworach z płyty Toto „Tambu”. Yaqin MS-300C  zagrał to niezwykle czysto, nisko, soczyście i namacalnie. Pamiętajmy jednak, że to wzmacniacz o niewielkiej mocy i pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Najniższych, sztucznie wygenerowanych subsonicznych pomruków nie odtworzy z taką swoboda, jak mocny piec tranzystorowy. Jednak z kolumnami o przyzwoitej skuteczności zagra nawet w sporym pomieszczeniu.

Testowany wzmacniacz jest wyjątkowo przejrzystym urządzeniem. Jego barwa ma niewiele wspólnego z zaokrągleniem i ociepleniem. I właśnie dlatego jego scena dźwiękowa jest tak fantastyczna. Ma duże rozmiary wszerz, ale także ciekawą głębię. Instrumenty otrzymują ściśle definiowane położenie. Dobrze pokazywana jest przestrzeń wokół samych instrumentów, jak i akustyka wnętrz, w których dokonano nagrań – ten element jest wyjątkowo wyczuwalny. Pierwszy plan nie jest również specjalnie wyeksponowany.

Yaqin MS 300 c 7

Test Yaqin MS-300C. Wykonanie i materiał są znakomite (fot. wstereo.pl)

Wysokie tony są dźwięczne, otwarte, soczyste, lecz nie potoczyste, dzięki czemu zachowują selektywność. Przy bardzo skomplikowanych utworach, z wieloma grającymi jednocześnie instrumentami, czasem da się wyczuć odrobinę bałaganu, ale ogólna czytelność pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Czasem miałem wrażenie, że górna część pasma jest minimalnie uspokojona na nagraniach ciemniejszych, ale nie poprzez proste ocieplenie czy zmiękczenie. Wystarczy posłuchać jakiejkolwiek płyty z dobrze zarejestrowaną perkusją, chociażby “Statements” Milt Jackson Quartet, żeby zobaczyć, że to harmonijna i zrównoważona prezentacja.

Góra i dół pasma są tutaj wyjątkowo dobre, ale moim zdaniem największą wartością, jaką wzmacniacz Yaqina wnosi do systemu, jest jednak coś innego – średnica. Pojawiają się wokale, dla których ten wzmacniacz został stworzony. Dźwięk jest podawany bardzo plastycznie, zyskuje namacalność. Średnica nie jest ocieplona i zaokrąglona, jak w wielu innych lampach, ale nie jest też zimna czy pozbawiona tkanki. Instrumenty i głosy brzmią niesamowicie wciągająco i emocjonująco.

Yaqin MS-300C to wzmacniacz grający bardzo rozdzielczo i szczegółowo, obchodzi się z detalami pieszczotliwie, niczego nie chowa przed słuchaczem. Ale robi to z dużą kulturą i wyczuciem. Pierwszy plan jest lekko podkreślony i jaśniej doświetlony. Informacje z dalszych planów pozostają tłem, ale wcale nie są spłaszczone, czy chowane, po prostu podane są wyraziście, ale w odpowiednich proporcjach.

W prezentacji nie ma też wyostrzeń czy agresywności i jest to kolejny atut dla tych, którzy chcą wydać niewiele na nowy wzmacniacz i możliwość obcowania z brzmieniem lampowym, jakie poznali z innych droższych konstrukcji. Z pewnością dobór pozostałych elementów systemu, zwłaszcza zespołów głośnikowych, powinien być przeprowadzony bardzo starannie, ze zwróceniem szczególnej uwagi na wysoką efektywność kolumn. Moim zdaniem używane przy teście Focale doskonale do niego pasowały. (MP)

Podsumowanie

Nie ma się co rozwodzić – Yaqin MS-300C to dobry wzmacniacz. A w relacji do ceny, wręcz bardzo dobry. Oferuje brzmienie niesamowicie otwarte i przejrzyste, ze znakomitą, plastyczną średnicą oraz dźwięczną i wciągającą górą pasma. Do tego bardzo dobra przestrzeń, niezły bas i dynamika. Czego chcieć więcej? Za te pieniądze raczej nie ma szans, by kupić tak grającego lampowca. W dodatku na 300b.
Paweł Nowak, Michał Piestrzyński, fot.wstereo.pl, Yaqin

Czytaj także:
Test wzmacniacza Xindak PA-M
Audiomatus TP 02. Test polskiego przedwzmacniacza

Yaqin ms-300c – zintegrowany wzmacniacz lamowy
Cena – 5049 zł
Dystrybucja – 4HiFi

Dane techniczne producenta:

Moc wyjściowa: 2x 8.5W (4Ω lub 8Ω)

Pasmo przenoszenia: 5Hz – 46KHz ±2 dB

THD: 1.4% at 1 kHz

S/N: >84 dB, Class A

Czułość wejścia: 3 x Aux: 0.2V

Dopuszczalna impedancja głośników: 4Ω, 8Ω

Zalecana impedancja słuchawek: 32Ω

Zastosowane typy lamp: 300B x 2, 6SN7 x 2, 12AT7 x 2, 274B x 1

Zasilanie: AC 110 V / 60 Hz, 220-240 V / 50Hz

Wymiary: 505×610×415 mm, W x D x H

Waga: 29 kg

Gwarancja: 24 miesiące

1 2

6 komentarze

  1. adamm pisze:

    ciekawe jak gra z wyjscia slychawkowego ? sprawdzali moze Panowie czyctrzyma ten sam poziom? pozdrawiam

    • homer_1 pisze:

      wyjście słuchawkowe?
      tego trzeba samemu posłuchać – rewelacja!
      Im wyższy model nauszników np. Sennheisera, tym lepiej – tu nie warto oszczędzać, bo ten wzmacniacz ma ogromny potencjał oddania m.in. barwy dźwięku, detali, mikrodynamiki (ale tu dużo zależy też od zastosowanych lamp).
      Dodatkowo jest cisza jak makiem zasiał, żadnego brumienia itp. – jeżeli się pojawia, to pewnie wina jakieś lampy.
      U mnie gra może z nie najwyższym na razie modelem – ale są to Sennheiser HD 598.

  2. homer_1 pisze:

    Brawo, brawo!! W końcu ktoś napisał parę sensownych słów o tym wzmacniaczu, który u mnie gra już 4 rok. Nie tuningowałem i nie zamierzam, u mnie jest cichy jak makiem zasiał, nic nie brumi, nawet minimalnie i tak od dnia zakupu do dziś. W lampy zainwestowałem chyba już więcej niż mnie wzmacniacz kosztował, bo to dla mnie jest właśnie tuning i jak się trafia okazja to skupuję na zapas i niedługo otworzę sklep z lampami. U mnie ten Yaqin zagrał najlepiej w konfiguracji z lampami 300B-Z Treasure Gold Shuguang wg. mnie lampy nie do pobicia (grają na średnicy w sposób vintage, ktoś twierdził nawet, że lepiej niż 300B WE oczywiście tych WE w wersji z lat 80-tych) ale reszta pasma to już nowoczesne granie pełną gębą (mam też 300B EH wersja zwykła, nie Gold), 6SN7 RCA 1964r, (mam też 6SN7 RCA z innych roczników oraz kilka par Sylvanie 6SN7 JAN CHS 6SN7GT VT231) 12AT7 Grey Plate 1964 , oraz prostownicza RCA 5U4G. Wszystkie lampy (te stare) kupowane w USA jako NOS. Ciekawostką jest to, że prostownicza w tym wzmacniaczu wnosi bardzo dużo do zmiany brzmienia (mam też 274b Shuguang, Sylvania 5U4G z 1964, która daje świetną średnicę ale utemperowaną znacznie górę, Svetlana 5U4G to bdb lampa prostownicza wygładza dźwięk w audiofilski sposób, jest dobra góra, ale u mnie RCA najlepiej gra, dźwięk jest bardziej realny z lepszym dołem, kapitalnie brzmią np. stare nagrania mono, nie mówiąc o nowszych produkcjach. Przesiadka z kolei np. na 300B EH obnaża uboższy przekaz szczególnie na średnicy, dźwięk bardziej tranzystorowy, chociaż EH to nie są złe lampy, u mnie dobrze zagrały ze Svetlana 5U4G. Ogólnie wmacniacz nie gra jak typowy wzmacniac lampowy – zcyli gra tak jak powinien grać wzmacniacz na lampch 300B – bez dodawania misiowatego basu – jeżeli realizacja nagrania na to pozwala, to tez wzmacniacz potrafi pokazać znakomitą dynamikę i wielobarwny kapitalny dół świetnie kontrolowany, nie wspominając o bdb. barwie.

    • homer_1 pisze:

      zapomniałem dodać, że ten wzmacniacz na chińskich lampach grał tak, że zęby mi zgrzytały.
      Aby uwolnić potencjał tego klocka, konieczna jest wymiana wszystkich lamp wraz z prostowniczą na lampy NOS ze starej produkcji lata 50, 60-te np. RCA, Amperex, Sylvania, Tungsol itp. (może na początek oprócz wymiany 300B) i zakup ich ze sprawdzonego źródła .

  3. homer_1 pisze:

    niektórzy sprzedają ten wzmacniacz w komplecie z kolumnami Heco Direkt (sprawność 95bB)

  4. Roland pisze:

    jak maja się zestawy z bass reflexem. producent podaje że dedykowany jest to zestawów zamkniętych (obstawiam kontrolę basu) ale różne zestawy maja go różnie zaprojektowany. innymi słowy czytylko zestawy zamknięte nadają się do tego wzmaka. Obecnie w zestawie gra ms30l z tannoyami xt6f który nie słynie z wzorcowego basu a jednak wcale nie zauważyłem jego braku.

Post a new comment