TEST SYNTHESIS SOPRANO. MUZYKALNY PRZYSTOJNIAK

0
unnamed-1

Nasza ocena

Wysokie8.6
Średnica8.8
Bas8.6
Przestrzeń8.6
Dynamika8.6
Przejrzystość i szczegółowość8.8
Klasa C (średnia grupa cenowa od 4 do 8 tys zł. ) Przyciąga wzrok naprawdę niebanalnym wyglądem i kompaktowymi rozmiarami. Z wejść analogowych brzmi ciepło i plastycznie dając bardzo dobry wgląd w nagranie i wciągającą namacalność . Z wejść cyfrowych otrzymujemy brzmienie lżejsze, bardziej napowietrzone, szybsze
8.7

SYNTHESIS SOPRANO / Coraz więcej producentów sprzętu audio łączy stare technologie z nowoczesnymi rozwiązaniami. Znane od kilkudziesięciu lat wzmacniacze lampowe są coraz częściej wyposażane w nowoczesne przetworniki cyfrowo-analogowe. Taki jest znak czasów i takie są wymagania części klientów, którzy chcą upraszczać swoje systemy audio. I takie – niedrogie urządzenie – właśnie przesłuchaliśmy. Oto test Synthesis Soprano. Jak wypadł ten wzmacniacz z DAC?

Choć oficjalnie firma Synthesis Art in Music istnieje od 1992 roku, to założył ją człowiek, który w branży audio pracował od dawna i zebrał sporo doświadczeń – Luigi Lorenzon. Fachu uczył się od swojego ojca, który z kolei w 1961 roku założył firmę Fasel produkującą doskonałe transformatory wykorzystywane w instrumentach muzycznych, sprzęcie nagłośnieniowym a także w sprzęcie audio.

Z czasem, w latach 80. XX wieku, w firmie rozpoczęto próby z budową kompletnych urządzeń i wzmacniaczy dla audiofilów a w następną dekadę przedsiębiorstwo weszło już pod nową nazwą. Pierwszym oferowanym seryjnie urządzeniem był dzielony model PL-1 Wood i ST-1 Wood. Natomiast dużą popularność firma zdobyła zintegrowanym modelem NIMIS i to był moment przełomy dla włoskiego producenta, który na stałe zaistniał w świadomości miłośników dobrego brzmienia. 

Od samego początku firmie przyświecały dwa cele. Pierwszym było budowanie urządzeń bardzo dobrze brzmiących, ale takie założenia ma w zasadzie każdy producent sprzętu audio. Synthesis miał jednak także ambicję robienia komponentów pięknych i wyrafinowanych pod względem wyglądu. Do projektów wizualnych przykładano tak samo dużo wagi, jak do brzmienia. Dlatego używano drewnianych elementów, niecodziennego wykończenia czy odważnych rozwiązań plastycznych. I trzeba przyznać, że wzmacniacze Synthesis wyróżniają się wśród dziesiątków innych urządzeń.

Włosi specjalizują się w budowie wzmacniacz lampowych, ale mają w swoim portfolio także hybrydy. Mało tego, ostatnio pojawiły się również wzmacniacze tranzystorowe w klasie D! Do kupienia są też odtwarzacze CD i przetworniki cyfrowo-analogowe. Część wzmacniaczy ma na pokładzie nowoczesne układy DAC.

unnamed

Test Synthesis Soprano. Dostępna jest również wersja srebrna (fot. Synthesis)

Oferta Synthesis jest bardzo obszerna, możemy wybierać spośród ponad 20 urządzeń podzielonych na cztery linie: Roma, Action, Metropolis i Soprano. Ich cena waha się od niespełna 5 tysięcy do 80 tysięcy. Testowany, najtańszy w ofercie, wzmacniacz Synthesisi Soprano kosztuje 4 950 złotych i plasuje się na początku klasy C (średnia grupa cenowa od 4 do 8 tys złotych).

Test Synthesis Soprano – budowa

Włoski wzmacniacz od razu przykuwa wzrok. Po pierwsze swoimi niewielkimi rozmiarami, ale głownie z powodu nietuzinkowego wyglądu – nie od dziś wiadomo, że Włosi to mistrzowie projektowania. Synthesis Soprano robi od razu bardzo dobre wrażenie i można go spokojnie postawić nawet w gustownie urządzonym salonie. Widać, że wstępne założenia zostały w nim wcielone w życie ze znakomitym efektem.

Urządzenie zaciekawia, bo przy jego budowie unikano symetrii, zaprojektowano je w dynamiczny sposób. Choć na jego pokładzie znajdują się lampy, to jest ono pomyślane nieco inaczej niż klasyczne lampowce, w których szklane bańki świecą swoim blaskiem z pierwszego planu. Tu umieszczono je dyskretnie a transformatory schowano w obudowie po prawej stronie wzmacniacza.

Test lampowego wzmacniacza Wall Audio M 100

Obudowę z przodu przypominającą literę L zrobiono z solidnej blachy pomalowanej czarnym proszkowym lakierem (jest też wersja srebrna). Cztery lampy umieszczono po lewej stronie urządzenia, ale nie nakryto ich klasyczna klatką osłaniającą. W Synthesis Soprano tę rolę pełni osiem stalowych płyt połączonych ze sobą i przykręconych do góry obudowy (konstrukcję tę można odkręcić). Jest ona również czymś w roli radiatora odprowadzającego ciepło.

Synthesis Soprano brzmi ciepło i w sposób nasycony. Zaskakuje w swojej cenie bardzo dobrą wyrazistością i przejrzystością brzmienia

Przedni panel zrobiono z aluminium. Poniżej lamp umieszczono na nim nazwę modelu, natomiast całe “centrum dowodzenia” znalazło się po prawej stronie. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wielkie pokrętło do regulacji głośności z wyżłobionym zagłębieniem. Gałka obraca się niemal bez oporu, dlatego trzeba uważać, by zbyt gwałtownie jej nie obrócić, bo może nas zaskoczyć nagły wzrost siły głośności. Powyżej widoczny jest odbiornik sygnału z pilota, poniżej – logo firmy.

unnamed-9

Test Synthesis Soprano. Wzmacniacz w akcji (fot. wstereo.pl)

Na skraju obudowy umieszczono w pionie rząd plastikowych przycisków do wyboru źródła dźwięku. Od góry mamy wejście gramofonowe, później analogowe i trzy cyfrowe. Na samym dole znalazł się przycisk do włączania urządzenia. Po jego wciśnięciu trzeba chwilkę poczekać, aż nagrzeją się lampy i w tym czasie urządzenie milczy. Ale trwa to naprawdę chwilkę.

Z tyłu panuje porządek. Po lewej stronie znajduje się gniazdo na sieciówkę, po środku gniazda głośnikowe a z prawej komplet wejść. Od razu zaskakuje tylko jedna para wejść analogowych RCA – szczerze przyznam, że to dość odważny krok. Ale to chyba przemyślane rozwiązanie, bo są aż trzy wejścia cyfrowe: koaksjalne (RCA), optyczne i USB. Czyżby to sugerowało korzystanie właśnie z nich? Prócz tego mamy wejście na przedwzmacniacz gramofonowy dla gramofonów z wkładkami MM wraz z uziemieniem. 

Test wzmacniacza Naim Supernait 2

No właśnie – Synthesis Soprano jest bowiem również przetwornikiem cyfrowo-analogowym a to dobra wiadomość dla miłośników nowoczesności w audio. DAC opart o kość AKM, co prawda nie odtworzymy za jej pośrednictwem plików DSD, ale rozdzielczość 24-bit/192kHz jest jak najbardziej akceptowalna.

Synthesis Soprano to wzmacniacz pracujący w klasie A, oddający 12 watów przy 8 ohmach. Stopień wyjściowy zbudowano w oparciu o cztery pentody EL 84EH (po dwie na kanał) w konfiguracji pull-push. Fabrycznie we wzmacniaczu zainstalowano rosyjskie lampy Electro Harmonix. Natomiast sekcję przedwzmacniacza wykonano w technologii tranzystorowej, tak więc włoski wzmacniacz jest tak naprawdę urządzeniem hybrydowym. Montaż wewnętrzny przeprowadzono nie jak w starych lampowcach, a na nowoczesnych płytkach drukowanych.

Test Synthesis Soprano – brzmienie

Brzmienie tego wzmacniacza różni się nieco w zależności od tego, z jakiego wejścia korzystamy, a więc czy podajemy sygnał analogowy czy podłączymy źródło do zainstalowanego w Synthesis Soprano przetwornika cyfrowo-analogowego. Ale są cechy wspólne i na nich się skupmy. A o różnicach na pewno wspomnimy na końcu opisu brzmienia, bo dzięki nim włoskie urządzenie jest wdzięczne i daje możliwość wyboru.

unnamed-7

Test Synthesis Soprano. Lampy ukryto nie za klasyczną klatką a za blaszanymi radiatorami (fot. wstereo.pl)

Ciąg dalszy na str. 2

1 2

Brak komentarzy