Test SinusAudio Hybrid Amplifier Class A. Kameralny i bliski

0
Sinus zajawka 2

Nasza ocena

Wysokie7.2
Średnica8.2
Bas7.2
Przestrzeń7.5
Dynamika7.5
Przejrzystość i szczegółowowść7.2
W swojej klasie to wzmacniacz przyzwoity, ale nie wybijający się ponad przeciętność. Choć można poprawić jego brzmienie stosując inne lampy i szybkie, przejrzyste okablowanie - wtedy można cieszyć się muzyką. Hybrydowy Sinus gra głównie średnicą, ma nieco ograniczoną przejrzystość. Nadaje się do słuchania małych, kameralnych składów. Bardzo dobrze słucha się na nim wokalistyki.
7.5

TEST / SINUSAUDIO HYBRID AMPLIFIER CLASS A / Nowa firma z Krakowa prezentuje zaawansowany wzmacniacz hybrydowy o budowie dual-mono. Jak brzmi? Wiele zależy od lamp.

Mówią, że historia lubi się powtarzać. Do redakcji wstereo.pl ponownie trafił na testy wzmacniacz z Krakowa. Poprzednio słuchaliśmy świetny SOL II firmy Haiku-Audio, teraz czas na konstrukcję Hybrid Amplifier Class A Mariusza Jaglarza z SinusAudio. To młoda firma zajmująca się produkcją wzmacniaczy lampowych i hybrydowych oraz m.in. serwisem i modyfikacjami sprzętu audio.

SinusAudio Hybrid Amplifier Class A to 30-watowy wzmacniacz zintegrowany o konstrukcji dual-mono, oparty o lampowy stopień wejściowy i tranzystorowy stopień mocy, pracujący w klasie A. Według producenta w urządzeniu możliwe jest zastosowanie rozmaitych lamp – oczywiście po zmianie punktów pracy układu – ECC81, ECC82, ECC83, ECC85, ECC88, 6N1P, 6N6P i ich odpowiedników oraz lamp oktalowych – 6SN7 i 6SL7.

Wzmacniacz wykonano w oparciu o markowe podzespoły, m.in. transformatory toroidalne firmy Lachowski, kondensatory Nichicon, Rubycon i sprzęgające Jantzen Audio Superior Z-Cap; w stopniu mocy pracują tranzystory IRFP240 i IRFP9240; za regulację głośności odpowiada „zmotoryzowany” niebieski Alps.

Test Audio Academy Hyperion IV – czarują średnicą

Solidna obudowa jest skręcana z metalowych blach, malowanych proszkowo i dostępnych w kolorach czarnym i srebrnym. Aluminiowy, barwiony na czarno front urządzenia zdobi jedynie chromowany i podświetlany włącznik sieciowy oraz gałka regulacji głośności. W testowanym, demonstracyjnym urządzeniu nie było nawet selektora wejść, ponieważ przewidziano tylko jedno. Firma zapewnia jednak, że liczbę wejść dostosowuje do potrzeb konkretnego klienta.
Wzmacniacz wyposażono w wyłącznik zintegrowany z gniazdem sieciowym IEC, umieszczony na tylnym panelu. Gniazda głośnikowe i wejście RCA są dobrej jakości, ale nie są to na pewno wyroby renomowanych producentów drogiej audiofilskiej biżuterii.

Sinus zajawka 1

Front hybrydowej integry SinusAudio jest minimalistyczny (fot. wstereo.pl)

Wykonanie urządzenia jest dobre, choć można się przyczepić do precyzji montażu, na przykład przykręcenia radiatorów. Ich pióra wydają się być nieco zbyt ostre, co powoduje, że trzeba zachować uwagę podczas przenoszenia integry. Tym bardziej, że problemem użytkowym są także zbyt niskie nóżki, na jakich posadowiono urządzenie – w połączeniu z dość ostrymi końcówkami piór radiatorów powoduje to, że podczas ustawiania ciężkiego wzmacniacza (ok. 15 kg) na półce czy stoliku trzeba bardzo uważać na palce!

Co jest niespotykane – czujnik podczerwieni dla pilota zdalnego sterowania wyprowadzono na przewodach spod górnej pokrywy w tylnej części wzmacniacza; to niestety nie sprawia dobrego wrażenia i wymaga szybkiej korekty. Mamy też zastrzeżenia do słabej jakości gniazda sieciowego IEC z wyłącznikiem, które niezbyt solidnie osadzono na tylnej ściance urządzenia. Mamy nadzieję, że producent szybko poprawi te nieodciągnięcia, poza tym egzemplarz, który odsłuchiwaliśmy był urządzeniem demonstracyjnym. Czas na odsłuch.

Test SinusAudio Hybrid Amplifier Class A – brzmienie

Opinia 1

Urządzenie trafiło do testu wyposażone w będące tzw. NOS-ami lampy ECC82 RFT. W trakcie testu pozwoliłem sobie na otwarcie wzmacniacza i dokonanie tzw. tube rollingu: w odsłuchu okazało się, urządzenie jest czułe na zastosowane w stopniu wejściowym lampy i przejmuje w swoim brzmieniu nieco z ich charakteru. To dobrze, bo użytkownik może we własnym zakresie modyfikować sposób prezentacji muzyki. Pamiętajmy jednak, że wzmacniacz ma swoją sygnaturę brzmieniową, a lampami dodaje do tego pewne niuanse, więc zmiany nie będą spektakularne.

Ciąg dalszy na str. 2

1 2 3

Brak komentarzy