Najdroższy system audio świata!

1
vox

AUDIO SHOW / Ile można wydać na sprzęt audio? 600 tysięcy, 2 miliony? Więcej. Posłuchajcie systemu za 7 milionów!

Na tegorocznej wystawie miłośnicy dobrego brzmienia będą mogli posłuchać najprawdopodobniej najdroższego zestawu audio na świecie. Jego łączny koszt to aż 7 milionów złotych!

Sercem systemu będą niebanalne kolumny głośnikowe Living Voice Vox Olympian. Już sam ich wygląd zapiera dech w piersiach. Brytyjska firma jest kojarzona przede wszystkim z zestawami głośnikowymi o wysokiej skuteczności – idealnymi do wzmacniaczy lampowych.

Dodajmy, że wyprodukowanie jednej pary tych kolumn zajmuje pięciu wykwalifikowanym rzemieślnikom aż 2000 godzin pracy: 1400 godzin potrzeba na obudowę, a 600 na elementy metalowe z brązu, srebra i złota.

W skład prezentowanego systemu, oprócz kolumn Living Voice Vox Olympian, wchodzą legendarne lampowe wzmacniacze Kondo o niebagatelnej mocy… 16W na kanał ! Słownie: SZESNAŚCIE watów. Tylko tyle wystarczy, aby stworzyć prawdopodobnie najdoskonalszy spektakl dźwiękowy, jaki tylko możemy mieć w domu.

Audio Show, Hotel Golden Tulip, sala Azalia 1

Jeden komentarz

  1. Zenek pisze:

    Tyle pracy, tysiące roboczogodzin, cały ten wysiłek, pot i znój, wszystko to . . . psu na budę!
    Byłem i słuchałem w sobotę no i przykro mi, ale ten system w najlepszym wypadku jest wart jakieś 10 tyś. zł!
    Gra słabo, średnie tony były natarczywe, wyższy bas dudniący i nie do wytrzymania, dolnego basu brak a tony wysokie jakby przez firankę się słuchało – słowem zawód ogromny i wielkie rozczarowanie!
    Ogólnie ludzie będący na odsłuchu większościowo potwierdzali zawód, lub wręcz wieszali psy na tym urządzeniu.
    Byli też zachwyceni, a i owszem, ale było ich dosłownie kilku, reszta wchodziła, przetykała uszy ze zdumienia i czym prędzej wychodziła, by pójść gdziekolwiek indziej.
    Słuchałem wiele zestawów w rozpiętości od 50 do 500 tyś zł i grały zdecydowanie lepiej niż ten pot angielskich manufakturzystów.
    Było kilka perełek tak za np. 30-40 tyś. zł i one biły na głowę to złote coś tam na drewnianym kiju.
    Myślałem, że może salę źle akustycznie dotłumili, ale jeden rewelacyjny zestawik słyszałem w małym pokoiku bez jakichkolwiek ustrojstw, więc jak coś łądnie gra to zrobi to zawsze i wszędzie a to coś to tylko ładnie wyglądało i tyle.
    Rozczarowanie i żal . . . tych co to robią i kupili 😉

Post a new comment

garbarek2

Garbarek, Trilok i wiadro!

KONCERT / Pauzy, cisza, długie dźwięki, skandynawski minimalizm i depresja? Nic z tego! Norweski saksofonista Jan Garbarek dał […]