TEST REBEL SENTIMENT 10. UNIWERSALNE GRANIE Z NIEBANALNYCH MONITORÓW

3
Rebel Sentiment 10  zajawka 2

Nasza ocena

Wysokie9.8
Średnica9.6
Bas9.6
Przestrzeń9.6
Dynamika9.6
Przejrzystość i szczegółowość9.7
KLASA A (grupa cenowa 8-15 tys.zł ) Nie za jasne, ani nie za ciemne, grają bardzo plastycznie. Kapitalna góra pasma, średnica i bas także wysokiej próby. Dynamika, której nie powstydziły by się duże kolumny. Fantastycznie kontrastują dźwięki i oferują dużą dawkę emocji.
9.7

Zacznę zatem od poszczególnych podzakresów pasma. Góra jest wyrazista, pełna detali, podana z polotem. Szybkość i jej szczegółowość stoją na bardzo wysokim poziomie. W graniu głośnika wysokotonowego jest coś bardzo interesującego – to czyste tło powodujące, że słyszymy każdy najdrobniejszy szmer. Mamy też delikatne dociążenie nie wpływające jednak ma ilość szczegółów przekazywanych przez głośnik. A jednocześnie na samym skraju słychać brak mocnego uderzenia dającego „kropkę nad i”. I dobrze, że go tam nie ma, bo metaliczność mogła by popsuć cały wizerunek brzmienia.

Owo uderzenie, akcent na samym skraju absolutnie nie jest konieczny. Tytanowa kopułka JmLab potrafi czasem przyiskrzyć na wykończeniu sopranów, Rebel Sentiment 10 jest od tego wolny. Za to doda pełnego wybrzmienia z masą. W nagraniach na przykład Dream Theater góra zdecydowanie bardziej podobała mi się w wykonaniu Rebeli, można było się wsłuchać dokładnie w każdy szczegół uderzenia blach perkusji analizując grę muzyka a wszystko odbywało się bez odrobiny agresji.

Blacha brzmi tak jak powinna, a nie jak tektura. Sbilanty ludzkich głosów są oddane bardzo realistycznie i naturalnie, ale nieprzesadnie. Podsumowując – wysokie tony w monitorach Rebel Sentiment 10 to prawdziwa klasa, jestem przekonany, że każdy znajdzie w nich coś ciekawego dla siebie, dla mnie najbardziej urzekającą jest ilość informacji i niższy zakres wysokich tonów.

Przejdźmy zatem do średnicy. Jak z nią radzą sobie Rebel Sentiment 10? Kiedy włączymy kobiecy wokal Sary K. mamy pełną paletę barw jej głosu, podaną jest odpowiednią dynamiką i oddechem. Głos jest równomiernie osadzony w przestrzeni i dociera do nas bardzo bezpośrednio, bo jest lekko wysunięty przed zestawy głośnikowe. Ale wokale to nie wszystko.

Rebel Sentiment 10 2

Test Rebel Sentiment 10. Maskownice trzymają się na magnesach (fot. Rebel)

Posłuchajmy innych instrumentów, na przykład gitary. Jako gitarzysta amator, który kręci wajchami do momentu uzyskania właściwej barwy, jestem wyczulony na brzmienie tego instrumentu. Po włączeniu płyty Tadeusza Nalepy wszystko brzmi znakomicie, mamy przekaz jak na koncercie. Gitara brzmi jak „zdjęta” prosto z pieca. Jest to dobry, mocno dociążany drive ze znakomitą szybkością i fenomenalną rozdzielczością w każdym muśnięciu struny.

Duże emocje towarzyszą przy odsłuchu fortepianu Leszka Możdżera. Słuchacz ma wrażenie bycia dosłownie kilka metrów od sceny, niemal widzi doskonale muzyka i jego instrument. Co ciekawe, wielkość fortepianu jest zarysowana w niezwykle realistyczny sposób, bardzo zbliżona do oryginału. Rebel Sentiment 10 to spore monitory, ale to co oferują w tym zakresie jest godne podziwu.

Hi- endowy odtwarzacz CD od Musical Fidelity. Test

Duża skala dźwięku to zasługa basu. Producent podaje, że monitory Rebel Sentiment 10 przetwarzają najniższe częstotliwości do poziomu 35 Hz. Odsłuch potwierdza, że bas schodzi naprawdę nisko. Zejście może zadziwić. Ale ważny jest też jego charakter i ilość.

Rebel Sentiment 10 7

Test Rebel Sentiment 10. Pojedyncze terminale głośnikowe (fot. wstereo.pl)

Odtworzenie gitary basowej jest bezproblemowe, jakby od niechcenia, na luzie, bez zadyszki. Podobnie z kontrabasem. Znakomita jest też kontrola i panowanie nad niskimi częstotliwościami. Poza tym kolumny Rebel Sentiment 10 port BR mają zlokalizowany z tyłu, także w łatwy sposób można skorygować ilości niskich tonów poprze oddalenie kolumn od ściany.

Zalecam ich dalekie odsunięcie od ściany tylnej, ponieważ niskie tąpnięcia potrafią się pojawić w niespodziewany i mocny sposób. Odpowiednie ustawienie monitorów sprawi, że gasnąć będą szybko i bez zbędnego ociągania – jeśli tak jest to zrealizowane w nagraniu. Możliwości dwóch głośników w dość dużej obudowie zaskakują swoją zwinnością, momentami wręcz bezczelnością: jak solidny obrońca, który wybija głową każdą górną piłkę wstrzeloną w pole karne. Co ważne kolumny mają dość wysoką skuteczność i spokojnie zostały napędzone przez 15 watową pojedynczą triodą, a bas w tym połączeniu nadal jest przejrzysty, konkretny i co istotne – rozdzielczy w pełnym zakresie.

Rebel Sentiment 10 to kolumny budujące dobrą stereofonię, plany są dobrze czytelne, zarówno w głąb jak i na szerokość. Monitory w łatwy sposób znikają z pomieszczenia. W moich pokoju o powierzchni 16 metrów kwadratowych kolumny idealnie się spasowały z pomieszczeniem. Zestawy nie „kombinują”, nie oszukują jakąś przesadnie holograficzną przestrzenią, ale ich przestrzenność jest wyważona i ma odpowiedni wymiar.

Co jeszcze? Dynamika na wysokim poziomie, nie ma się do czego przyczepić. Dobre oddanie rytm, rozdzielczość, dokładnie ale nie męcząco podane szczegóły – wszystko jest na miejscu.

Podsumowanie

Musze przyznać, że nie pamiętam, kiedy słuchałem zestawów, które zrobiły na mnie tak mocne wrażenie. Rebel Sentiment to jedne z najlepszych kolumn do 10 tysięcy złotych, jakie słyszałem. W zasadzie trudno mi znaleźć w nich jakiś mankament czy ewidentnie słaby punkt. Odwlekałem ich zwrot do producenta, jak tylko mogłem. Gdybym dziś musiał wybierać – Mini Utopie czy Rebele – to raczej zdecydowałbym się właśnie na polskie kolumny. Nie są ani za jasne, ani za ciemne, grają bardzo plastycznie ale bardzo delikatnie. A jednocześnie oferują rozmiar dynamiki, której nie powstydziły by się duże kolumny. Fantastycznie kontrastują dźwięki i oferują dużą dawkę emocji. To mi się podoba.

Paweł Nowak, fot. wstereo, Rebel

Czytaj także:

Test polskich kolumn Avcon Notres Mk3

Gracja i ekscytacja. Test dzielonego wzmacniacza Sky Audio

System odsłuchowy:

CD: Lector cdp 0.6t

Wzmacniacz: Yaqin ms 650b

Kolumny: JmLab Mini Utopia

Interkonekty: MIT , Qed , Nordost

Przewody głośnikowe: Nordost , Straght Wire, Kimber

Sieciówki: DIY-Neel , Helion

Gramofon: Revolver , ramię Jelco , pre DIY

Kondycjoner: Neel 1800

Rebel Sentiment 1- kolumny podstawkowe

Cena – 9600 zł za parę (za lakiery fortepianowe biały i czarny dopłata 1000 zł)

Dystrybucja – Rebel

Dane techniczne producenta:

Pasmo przenoszenia – 35 Hz – 30 kHz

Impedancja – 4 Ohm

Czułość – 90 dB

Waga – 19 kg (1 szt.)

Wymiary: wys. 56 cm, szer. 25 cm, gł. 35 cm

I

1 2

3 komentarze

  1. goky pisze:

    Kurczę , chyba muszę posłuchać

  2. marcin pisze:

    Mocny marketing 😉

  3. Grzesiek pisze:

    “mocny marketing” . Mam nadzieję że nie. wstereo.pl to dla mnie ostatni bastion obiektywizmu. Ale wiadomo, że wraz ze wzrostem popularności portalu, będzie pojawiać się coraz więcej ofert sponsorowanych recenzji za dobrą kasę. Czy autor się oprze? Życie pokaże. Takiemu Kubie Klawiterowi wychodzi to na zdrowie. Ale wiadomo on ma inną sytuację.
    Rebel sentiment 10 czy RLS Nerida 2?

Post a new comment