TEST PRIMARE I32. Szwedzka elegancja

0
Primare I32 zajawka 2

Nasza ocena

Wysokie9
Średnica8.7
Bas9
Przestrzeń8.7
Dynamika9
Przejrzystość i szczegółowość9.2
Wzmacniacz z własnym charakterem. Dystyngowany, elegancki, odrobinę zdystansowany. Dobry bas i góra pasma, średnica lekko cofnięta i schłodzona. Brakuje jej trochę nasycenia. Bardzo detaliczny, o dobrej dynamice.
8.9

Druga aplikacja Primare Air pozwala na korzystanie z usług serwisów Tidal, Deezer i Tune In. Aplikacja Air posiada kilka drobnych niedogodności, ale po jakimś czasie człowiek się przyzwyczaja. Na przykład nie udało mi się kolejkować utworów w Tidalu. Niektóre inne funkcje działają trochę inaczej niż zazwyczaj. Primare App na szczęście działa dobrze i do niej nie mogę mieć zastrzeżeń.

Test Primare I32 – brzmienie

Primare I32 to urządzenie z charakterem. Dominuje w tym wzmacniaczu elegancja: od wyglądu, poprzez budowę, a na brzmieniu kończąc. Zacznijmy może od ogółu. Nie mamy do czynienia ze stereotypowym brzmieniem wzmacniacza impulsowego, czyli wykonturowaną charakterystyką w mocne U.

Balans tonalny przesunięty jest lekko w kierunku górnego pasma, które zdaje się być minimalnie wyeksponowane. Bas jest lekko osłabiony, względem reszty pasma. Nie martwcie się, nie znika. Jest i to w bardzo dobrym wydaniu. Jeżeli cenicie sobie kontrolę i kontur, będziecie zachwyceni.

Odsłuchy zacząłem niezobowiązująco, od płyty Rag’N’Bone Mana „Human”. Przyjemna radiowa aranżacja, z misiowatym głosem wokalisty. Spokojna część przypadła I32 do gustu, pokazał swobodną melodię i pozwolił usłyszeć smaczki wynikające z dobrej techniki brytyjskiego muzyka. Średnica prezentuje się dobrze, choć nie wywołuje efektu „obecności” wokalisty. Czasem można usłyszeć lekką ziarnistość w męskich głosach, choć nie jest to regułą. Dźwięk znajduje się na linii kolumn. Głosy są lekko przytemperowane, czuć tutaj priorytet, jakim jest relaks.

Primare I32 zajawka

Test Primare I32. Szwedzki minimalizm

Na pochwałę, zasługuje sposób, w jaki wzmacniacz zaprezentował nagranie Daft Punk “Touch” z płyty „Random Acces Memories”. Nagrana bardzo dobrze, z nowoczesnym sznytem. Od premiery, można ją spotkać chyba na każdym Audio Show. W tej piosence o specyficznym klimacie znajdziemy przejścia między spokojnym wokalem a bogatymi partiami instrumentalnymi. I32 spisuje się tutaj znakomicie, nie znajdziemy tu śladu zadyszki. Dzięki bardzo cichej pracy wzmacniacza nagłe wyciszenia wywołują odpowiednie wrażenie. Czarne tło jest budowane bardzo dobrze.

Dotychczas mówiliśmy o nowoczesnej muzyce. W ramach kontrastu sięgnąłem do muzyki dawnej, po płytę Gregorio Paniagua „La Folia de la Spagna”, wydanie na SACD. Nagranie jest genialne, dzięki czemu udało się wycisnąć pewnie wszystkie zalety z testowanego wzmacniacza. Primare I32 zgodnie z oczekiwaniami nie maskuje szczegółów, on je prezentuje na swój sposób. Nie ma tendencji do kolorowania, czy dodawania czegoś od siebie w dziedzinie barwy. Raczej nie ingeruje w materiał. Pozwolił zagłębić się w nowe dla mnie faktury dźwięków.

Jak gra Merging NADAC? Przeczytaj test konwertera

Niestety, wiele wzmacniaczy z tego przedziału cenowego potrafi wydobyć z siebie więcej barwy, czy też wygenerować więcej emocji. Pod tym względem Primare jest bardzo wstrzemięźliwy i dla osób lubiących więcej nasycenia, może być to wadą.

Primare I32 5

Prosto i elegancko

Drugą słabszą stroną tego wzmacniacza jest tylko dobra głębokość sceny. Zwłaszcza na utworach Daft Punk czuć, że czegoś lekko brakuje. Szerokość sceny jest realistyczna, ale niestety płytkość przekazu psuje cały efekt. Nie udało mi się wycisnąć czegoś więcej, niż akceptowalną prezentację planów.

A jak spisuje się Moduł MM-30? Charakteryzuje się bardzo dobrym brzmieniem. Mimo że można by go potraktować pobłażliwie jako dodatek (choć dość kosztowny), trochę mnie zaskoczył. Nawet pozwolił wygenerować lepszą przestrzeń niż moje Oppo-105D. Jest żywszy i energiczniejszy od wzmacniacza, co dodaje całości rumieńców. Niestety, ogólna jakość dźwięku nie jest tak dobra jak z dedykowanego źródła. Cena miniaturyzacji. Za to jest modnie i wygodnie. Najczęściej korzystałem z Tidala i modułu Bluetooth. Jakość jest jak najbardziej dobra, myślę, że z tych źródeł wiele więcej nie wyciągniemy.

Podsumowanie

Paradoksalnie największa zaleta Primare I32 może być też jego największą wada. Co to jest? Bardzo wyraźny charakter tego wzmacniacza. Mnie osobiście ten charakter się spodobał. Urządzenie generuje przyjemną atmosferę, w której można docenić subtelne detale lub zanurzyć się w pulsujący rytm nowoczesnych brzmień. Jeżeli poświęcimy trochę czasu na skompletowanie towarzystwa dla tej integry, możemy stworzyć wysokiej klasy system. Dynamiczne, duże brzmienie daje sporo przyjemności. Takiej niewymuszonej.

Jeżeli lubicie takie granie: lżejsze, pełne rytmu i szczegółu, nie możecie przejść koło tego wzmacniacza obojętnie. Jeszcze jedno: używajcie źródeł z wyjściami XLR, odwdzięczy się. Jeżeli szukacie miodu, płynności, czy bliskości dźwięku, no cóż. Nie ten adres.

Moduł MM-30 to inna sprawa. Znacząco rozszerza możliwości wzmacniacza, pozwalając zarówno na podłączenie wielu urządzeń, jak i na zdalne sterowanie aplikacją. Cena jest dosyć duża, co może zniechęcić wielu potencjalnych użytkowników. Bardzo solidne, jak na moduł dla integry brzmienie, jest niewątpliwą zaletą.

Michał Sommerfeld
Autor jest fanem muzyki, audiofilem, elektronikiem, miłośnikiem DIY i dobrego jedzenia. Pisał do portalu Infoaudio, teraz prowadzi swój blog www.diyhifi.cal24.pl.

Czytaj także:

Test wzmacniacza Haiku Audio SOL III

Buchardt Audio S 200. Monitory wielkie basem. Test

System odsłuchowy:
Kolumny: Harpia Acoustics Amstaff Time Coherent
Źródło: Oppo-105D
Okablowanie: SMK Audio

Wzmacniacz zintegrowany Primare I32 o opcjonalnym modułem DAC MM-30
Dystrybucja: Voice
Cena: 9990 zł + 6490 za moduł MM-30

Dane techniczne:
Moc wyjściowa: 2 x 120 W/8 Ω, 2 x 230 W/4 Ω
Wejścia analogowe: 3 x RCA, 2 x XLR
Wyjścia analogowe: tape-out, pre-out
Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 20 kHz (-0,5 dB)
Zniekształcenia: <0,05%
Stosunek sygnał/szum: 100 dB
Wymiary (W/S/G): 10,6/43/42 cm
Masa: 11 kg

1 2

Brak komentarzy